Szczyrk nową zimową stolicą Polski?

Zdjęcie numer 1 w galerii - Szczyrk nową zimową stolicą Polski?

MAREK PODMOKŁY

  • Zdjęcie numer 1 w galerii Szczyrk nową zimową stolicą Polski?
  • Zdjęcie numer 2 w galerii Szczyrk nową zimową stolicą Polski?
  • Zdjęcie numer 3 w galerii Szczyrk nową zimową stolicą Polski?
  • Zdjęcie numer 4 w galerii Szczyrk nową zimową stolicą Polski?
  • Zdjęcie numer 5 w galerii Szczyrk nową zimową stolicą Polski?
    Komentarze (39)
    Zaloguj się
    • 0

      Wcale nie jestem zdziwiony komentarzami unikam popularnych miejsc i wyszukuję mało znane ciekawe miejsca gdzie można się cieszyć naturą i nie stać w kolejkach. Ostatnio odkryłem małą prywatną stację w Czarnowie na dolnym śląsku polecam. Narciarz.

    • przemuncia

      0

      "Mowa o ośrodku narciarskim z prawdziwego zdarzenia, z którego możemy być dumni w Europie."
      Proponowałbym mocno zejść na ziemię autorom tego sponsorowanego artykułu i przede wszystkim przejechać się do jakiegoś sensownego ośrodka narciarskiego w Austrii, Włoszech czy Francji i dopiero potem porównywać.
      1. Alpine Ski - czyli narciarstwo alpejskie jak sama nazwa wskazuje nie odbywa się w tej części Europy. W Polsce nie ma do tego warunków. Mamy za krótkie stoki, małe 'góry', nie mamy też w tych dyscyplinach żadnych osiągnięć.
      2. Nie bardzo wiem czym mamy się chwalić w Europie? Że została wybudowana w XXI wieku kolej gondolowa??? I to aż jedna.
      3. Raptem 100 km dalej - Słowacja - czyli takie Alpy dla ubogich - rozjeżdża walcem ośrodek w Szczyrku. Po szczerości szkoda na niego czasu.

      Na plus w Szczyrku są ceny karnetów, które są mega tanie (79 PLN za dzień). Te stoki nadają się co najwyżej do nauki jazdy dzieci. I niech im to sprawia przyjemność :)

    • Robert Knapek

      Oceniono 4 razy 0

      Mieszkam 20 km od Szczyrku. Ośrodek Szczyrkowski to lipa! Trasy nienaśnieżane, jazda po kamieniach, a ceny z kosmosu.

    • Piotrek O.

      Oceniono 14 razy 0

      nie rozumiem tych zarzutów. przecież to dopiero pierwszy rok TSR... byłem tam w danich 23-27 luty i było bajecznie! pogoda swietna, stoki super, nie było problemu z zakupem skipasu przez internet (nie trzeba było go aktywować w kasie). Fakt, moze mało miejsc, gdzie można coś zjeść ale oceniam jako super ośrodek! o niebo lepszy dojazd niż do Białki (4.5h z Warszawy z przerwa na kawę), z noclegami było ciężko, no ale nie dziwię się bo ludzi były tłumy. Ale od niedzieli jak ręką odjął - PUSTKI! polecam i bede na pewno za rok i za dwa! Stoki lepsze niż w Szczyrku!

    • kapitan_rzbik

      Oceniono 1 raz 1

      byłm w tamtym roku pod koniec sezonu i trasty ciekawe ale nie przygotowane, mega muldy, poztaym wszystkie czerwone mimo ze oznaczyli jako niebieskiepewnie żeby nagonic rodziny dziecmi

    • warturek

      Oceniono 4 razy 2

      Czy kamery identyfikujące własciciela karnetu by nie odstępował komuś innemu dalej funkcjonują? Jeśli tak, to ja tam nie pojadę tak jak do innych ośrodków które kwestionują moje wykupione prawo do korzystania z karnetu w sposób jaki mi się podoba.

    • rookie13

      Oceniono 3 razy 3

      Przypomnijcie turystom, że w Szczyrku zimą, noc też zapada po 16:00, aby nie było wtopy z byłej stolicy.

    • tom1622

      Oceniono 25 razy 3

      Niezależnie co i kto napisze, ja w polskie góry na narty już nie pojadę. Zresztą do Czech i na Słowację też nie.

      W polskich górach byłem praktycznie wszędzie, gdzie rzekomo warto jechać (Białka, Bukowina, Jurgów, Zakopane (śmiech na sali), Pilsko (tu się uczyłem jeździć ponad 30 lat temu), Szczyrk (kilka lat temu), Zieleniec i wiele wiele innych mniejszych ośrodków. Na prawdę "dawałam szanse" polskim górom, bo... bliżej i niby taniej, ale... wniosek jest tylko jeden: już nigdy więcej, bo jednak nie warto.

      Mnie interesuje wyłącznie współczynnik ___narto-kilometra___.

      Jeżdżę na nartach dość dużo - od 18 do 24 narto-dni rocznie, czyli 3 lub 4 tygodniowe wyjazdy w roku każdy na 6 dni narciarskich (sobota-sobota). Jeżdżę wyłącznie do Austrii i Włoch.
      Sezon zaczynam z początkiem grudnia (z dziećmi i żoną), następnie jadę zazwyczaj w okolicach połowy stycznia z kolegą, następnie w lutym w ferie (z dziećmi i żoną) i kończę wyjazdem w drugiej połowie marca z kolegą.

      Wracając do współczynnika narto-kilometra...
      W czasie 6-cio dniowego pobytu przejeżdżam od 350 do 450 km na nartach licząc wyłącznie zjazdy (pomiar dokonywany aplikacją Skitrack). Najwięcej km przejedzie się w grudniu i marcu (mało ludzi, trasy zazwyczaj przygotowane doskonale, do 13.00-14.00 w zasadzie można jeździć po dziewiczym sztruksie).

      Cena...
      Wyjazd bez rodziny, ale we dwójkę (z kolegą) to koszt na osobę ok. 4.200 zł (paliwo + winieta Austria + ewentualne inne opłaty autostradowe: 900 zł; skipass: 1.200 zł; pensjonat ze śniadaniem: 1300 zł; pozostałe wydatki 600-800, w tym piwo i pizza na stoku).

      Wyjazd na 4 osób (żona + 2 dzieci 12 i 14 lat):
      - grudzień: ok. 10.000 zł
      - ferie: ok. 13.000 zł

      Narto-kilometr:
      dla wyjazdu dwuosobowego... 4.500 zł dzielone na 450 km = ___ 10 zł / km ___.
      Wyjazd z rodziną wyjdzie podobnie, bo co prawda jest trochę taniej w przeliczeniu na osobę, ale zazwyczaj przejedzie się też mniej kilometrów (więcej problemów z dziećmi, częstsze przerwy).

      PODSUMOWUJĄC
      Jeżeli ktoś chce rozsądnie wydać pieniądze (które oczywiści ma, bo niestety pieniądze trzeba mieć) i pojeździć na nartach (a nie udawać, że jeździ się na nartach) to w polskie, czeskie czy słowackie góry nie ma po co jechać. Za dużo tu problemów (korki, olbrzymie kolejki, krótkie trasy, zazwyczaj tłoczne trasy, trasy słabo przygotowane, wąskie , zmuldzone itp...). Nie warto.

      Jak się da, to jechać do Austrii (dość blisko jest choćby Kitzbuchel czy Kaprun), Żeby było taniej jechać poza sezonem.

      Zapewniam, że do przysłowiowego "Szczyrku" już się nie wróci. :)

    • cromio

      Oceniono 4 razy 4

      Smutnie czyta się komentarze (tekst jest sponsorowany?). W latach 70 każdego sezonu spędzałem w Szczyrku niemal 4 tygodnie. Dużo tras, dużo śniegu, armatki niepotrzebne, noclegi w chałupach lokalsów, trasy dla każdego, kolejki do wyciągów max 15 min w niedziele. Było super. To wtedy Szczyrk był stolicą zimową Polski (Zakopane było i jest dziadowskie). Szkoda, że nie dzisiaj.

    Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX