Sport.pl

Pierwsze kroki dziecka na nartach. Poradnik dla rodziców [cz. 3 - ostatnia]

Jak zarazić dziecko bakcylem narciarstwa, jak to zrobić bezpiecznie i tak, żeby dziecko było z tego powodu szczęśliwe? Przedstawiamy ostatnią - trzecią część artykułu, który pomoże rodzicom we wprowadzeniu malucha w narciarski świat.

Zobacz też: Pierwsze kroki dziecka na nartach. Poradnik dla rodziców [cz. 1] i [cz. 2]


Dziecko na nartach. Lekcje indywidualne, szkółka czy wyjazd zorganizowany?

Jeśli rodzice zdecydują się oddać swoją pociechę pod opiekę instruktora, kolejną decyzją, którą muszą podjąć jest to, w jaki sposób dziecko będzie się uczyć. Często dorośli przekonani są, że największe postępy gwarantują lekcje indywidualne. Instruktor skupiony jest wtedy tylko na naszym dziecku, a koledzy nie rozpraszają jego uwagi. Jednak często takie lekcje nie są dla dziecka atrakcyjne i entuzjazm szybko gaśnie. Lekcje indywidualne to rozwiązanie lepsze dla dorosłych lub starszych dzieci, najlepiej w przypadkach jednorazowych. Dla maluchów najważniejsze jest to, żeby było „fajnie”. Towarzystwo rówieśników urozmaica naukę, sprawia, że lekcje są świetną zabawą. O taki efekt rodzice powinni walczyć - narty mają być frajdą. Poza tym, na takich wyjazdach dzieci poznają rówieśników, uczą się funkcjonowania w grupie, tolerancji i pomagania sobie nawzajem. Czas mija im szybciej, a postępy rosną.

 

urwiskifot. Urwiski


Przedszkola narciarskie

Konsekwencję i systematyczność gwarantują obozy narciarskie. Większość rodziców pomyśli teraz pewnie „na obóz moje dziecko jest jeszcze za małe, nie da rady wytrzymać bez nas cały tydzień!”. Oczywiście 4-5 letnie maluchy są jeszcze za małe na samodzielny wyjazd. Kto powiedział jednak, że mają jechać w góry same? Obecnie modną i świetnie sprawdzającą się formułą są tak zwane przedszkola narciarskie, czyli rodzinne wyjazdy na narty. To model, w którym dzieci wyjeżdżają na obóz narciarski razem z rodzicami, babcią czy ciocią. To idealne połączenie rodzinnych wczasów z obozem narciarskim. Bo kto powiedział, że wysłanie malucha na obóz oznacza konieczność spędzenia urlopu bez dziecka? W DeSkowych Urwiskach wszyscy - i dzieci i rodzice - biorą udział w szkoleniu narciarskim. Program wyjazdów jest ściśle ustalony. Przed obiadem wszyscy idą na narty - dzieci mają swoich instruktorów, rodzice swoich. Rodzice mogą więc pojeździć, sami się podszkolić, mając pewność, że dzieci są w tym czasie bezpieczne i fajnie spędzają czas. Po nartach rodzice i dzieci znów są razem. Po obiedzie zawsze organizowane są uczestnikom atrakcje, stanowi to tę część wyjazdu, która prawdziwie integruje i dodaje pobytowi w polskich górach "tego czegoś". Aktywności rodzinne - kuligi, ogniska, wycieczki do term - to to co się wszystkim podoba. Często organizowane są zajęcia tylko dla dzieci, żeby dać rodzicom trochę odpocząć. Są to różnego rodzaju zajęcia artystyczne, edukacyjne i sportowe.

Dzięki pobytowi dziecka na obozie, ma ono zapewnione systematyczne szkolenie. Kilka godzin nart dziennie przez 6 dni oznacza w przypadku 4-, 5- czy nawet 7-latka postęp od zera do sprawnej, samodzielnej jazdy, nierzadko równoległej jazdy na krawędziach. Dzieci na stoku są w gronie kolegów i koleżanek, z którymi spędzają czas też po nartach. To dodaje im pewności siebie i powoduje, że chętniej idą na narty. Tego efektu nie uzyskamy posyłając dzieci na pojedyncze lekcje indywidualne.

Dziecko na nartach. Narty to nie tylko technika!


Jeśli jako rodzice-narciarze pragniemy zarazić malucha naszą pasją, warto zadbać też o to, aby nie traktował on narciarstwa jedynie jako sportu, którego uczy się na obozie przez kilka godzin dziennie. Dziecku warto pokazać jakie wartości stoją za tą dyscypliną, z czym się ona wiąże, na czym polega piękno zimy, potęga gór i przyrody. Te aspekty przez wielu instruktorów są zaniedbywane, skupiają się oni głównie na technice, postępach czy wynikach. Zapominają, że większość przyszłych narciarzy nie będzie zawodowymi zawodnikami, a kochającymi góry i zimę narciarzami, uprawiającymi ten sport dla przyjemności i z czystej pasji. Urwiski starają się nie pomijać tej, równie ważnej, strony narciarstwa. Oprócz nauki techniki i jazdy sportowej, dzieci są edukowane z zakresu wiedzy o górach i przyrodzie, bezpieczeństwa na stoku i szlaku. Uczone szacunku dla natury i gór, słuchając opowiadań o znanych narciarzach. Dzieci to fascynuje. Opowiadanie także o kulturze i niepowtarzalności naszego rodzimego Podhala, bo właśnie tam organizowane są przedszkola Urwisków. To ważne, aby dzieci doceniały polskie góry i je znały, są przecież piękne i jedyne w swoim rodzaju.

 

Tekst: Julia Piotrowska, instruktor narciarstwa, kierownik UrwiSków - przedszkola narciarskiego klubu WTS DeSki.