Pierwsze kroki dziecka na nartach. Poradnik dla rodziców [cz. 1]

dzieci na nartach

dzieci na nartach (fot. UrwiSki)

Nadchodzi zima. Rodzice - zapaleni narciarze - tylko czekają, aż maluch podąży ich śladami. Byłoby pięknie móc całą rodziną wyjeżdżać zimą w góry i mieć pewność, że nasze dziecko będzie z tego powodu szczęśliwe. Jak zacząć przygodę z narciarstwem, by dziecko polubiło zimę, złapało tzw. bakcyla i spróbowało swoich sił na stoku? Jak połączyć przyjemne z pożytecznym - naukę jazdy na nartach z rodzinnym wypoczynkiem?

Kiedy zacząć?

Rodzice często zastanawiają się, czy dla ich dziecka nie jest jeszcze za wcześnie na narty. Martwią się, czy narciarstwo nie jest sportem zbyt urazowym; czy maluch ma dostatecznie rozwiniętą koordynację ruchową i sprawność fizyczną, aby opanować tak złożony technicznie sport; czy ewentualne porażki w trakcie nauki nie spowodują trwałego zniechęcenia do narciarstwa itd. Te i wiele innych wątpliwości jest absolutnie uzasadnionych, a wynikają głównie z rodzicielskiej troski o dobro dziecka. Na szczęście większość z nich można szybko rozwiać.

Każde dziecko jest inne i w innym tempie się rozwija. Na pierwsze narty najlepiej wybrać moment, gdy widzimy, że dziecko nie ma problemów z koordynacją ruchową i  oceniane jest jako sprawne fizycznie. Warto też zwrócić uwagę na samodzielność dziecka, choć nie jest to kwestia najważniejsza. Narciarstwo sprzyja nauce samodzielności, jednak i tak na tym etapie bardzo pomocni są zarówno rodzice jak i instruktorzy, którzy odpowiedzialni są za sprawy organizacyjne (właściwy ubiór, sprzęt, zapewnienie posiłków itp.).

Jeśli rodzice pragną jak najwcześniej zainteresować swoje dziecko narciarstwem, dobrym i sprawdzonym momentem na pierwsze narty jest wiek między 3 a 5 rokiem życia. W tym wieku dziecko porusza się już w sposób skoordynowany, ma pewną świadomość swojego ciała i zaczyna rozumieć czym jest równowaga. Oznacza to, że nawet w przypadku przypiętych do nóg, ślizgających się nart (jakież to dziwne uczucie, mieć na nogach narty po raz pierwszy!), ciało dziecka jest kompatybilne, szybko odnajduje równowagę, łatwiej mu wstać po upadku, a i same upadki nie są zbyt problematyczne.

Wczesny wiek ma też inną zaletę. Małe dzieci przeważnie się nie boją, ponieważ ich wyobraźnia dotycząca zjawisk fizycznych jest dość ograniczona. Dzięki temu np. nie boją się rozpędzić, co nawet dla dorosłego może niekiedy stanowić wyzwanie. Maluchy zwykle nie mają uprzedzeń i chętnie podejmują nowe wyzwania.

Przygodę z narciarstwem można oczywiście zacząć również później. Uczniami dziecięcych szkółek narciarskich są najczęściej dzieci w wieku 5-7 lat. Niemniej, zgodnie ze starą zasadą, nauka danej dyscypliny przebiega tym szybciej i łatwiej, im wcześniej jest podjęta.

Sprzęt nie jest najważniejszy.

Przed pierwszym wyjazdem dziecka na narty częstym zmartwieniem rodziców jest kwestia wyposażenia go w sprzęt. Czy kupić nowy? Sporo kosztuje. Używany? Tańszy, ale może być trudno dobrać odpowiedni. Czy kijki są konieczne?

Jeśli chodzi o buty narciarskie, narty i kijki, na początku warto postawić na wypożyczalnie. W dzisiejszych czasach nie przypominają one już muzeum narciarstwa, oferują sprzęt nowoczesny, przy czym koszty są niewielkie. Kupowanie nart i butów przed pierwszym wyjazdem w góry nie jest polecane. Po pierwsze, maluchy szybko rosną. W kolejnym sezonie sprzęt może być dla dziecka nieodpowiedni (za małe buty, za krótkie narty). Po drugie, początkujące dzieci robią niezwykle szybkie postępy. Zakupione narty mogą być w następnym sezonie nieadekwatne do umiejętności użytkownika. Obsługa wypożyczalni narciarskiej potrafi fachowo doradzić odpowiedni sprzęt. W razie dokonania niewłaściwego wyboru, sprzęt od razu można zamienić na inny.

Bez kasku ani rusz

Bardzo ważnym elementem wyposażenia dziecka jest kask, będący obecnie prawnie wymaganym zabezpieczeniem głowy narciarza na polskich i europejskich stokach. Nowy i dobrze dobrany daje gwarancję ochrony głowy dziecka przed ewentualnymi skutkami uderzenia. W przypadku tego elementu wyposażenia małego narciarza warto dokonać zakupu. Kask używany przez inne osoby nie daje gwarancji nieutracenia swoich pierwotnych właściwości ochronnych.

Tekst: Julia Piotrowska, instruktor narciarstwa, kierownik UrwiSków - przedszkola narciarskiego klubu WTS DeSki.

Zobacz także
  • Dolina Aosty Przegląd narciarskich regionów Włoch [cz. 7] Dolina Aosty
  • Spindlerowy Młyn Nowości w czeskich ośrodkach narciarskich w sezonie 2014/2015
  • Zabawa na śniegu Dziecko i narty - czy to bezpieczne połączenie?