Skialpinizm - kiedy narty łączą się ze wspinaczką [ZDJĘCIA]

Zjazd ze stromizny z asekuracją ze stanowiska | Kurs Skialpinistyczny w Tatrach, 02.2014

Zjazd ze stromizny z asekuracją ze stanowiska | Kurs Skialpinistyczny w Tatrach, 02.2014 (fot. Franek Przeradzki)

Narciarstwo wysokogórskie to powrót do pierwotnych form tego sportu. Jeżeli zachowamy zdrowy rozsądek i realnie ocenimy umiejętności, to treningi w podchodzeniu na nartach możemy rozpocząć równolegle z nauką jazdy na nich - mówi naczelnik TOPR Jan Krzysztof. Relacja zdjęciowa ze szkolenia akialpinistycznego PSF i PZU w ramach akcji "Z myślą o bezpieczeństwie".

Skialpinizm łączy narciarstwo wysokogórskie ze wspinaczką. Z pierwszego czerpie radość, szybkość i bezpieczeństwo poruszania się na nartach w górach. Z drugiego możliwości techniczne, które przy podejściach i zjazdach przekraczają możliwości górskich piechurów i zwykłych narciarzy. Jest wyzwaniem dla tych, którym przygotowane trasy przestały wystarczać, lub dla wspinaczy, którym marzą się zimowe zjazdy po ośnieżonych stokach.

Nasza redakcja na własnej skórze przekonała się, jak wygląda kurs skialpinistyczny, czego efekty możecie obejrzeć w galerii. W ramach kursu udało nam się porozmawiać z opiekunem merytorycznym całego projektu, naczelnikiem TOPRu, Janem Krzysztofem.

FRANCISZEK PRZERADZKI: Dlaczego warto uprawiać narciarstwo wysokogórskie?

JAN KRZYSZTOF: Jest to jedna z najbardziej korzystnych form ruchu, ponieważ pracują wszystkie mięśnie. Jazda po naturalnym śniegu niesie za sobą mniejsze obciążenia na stawy niż jazda po utwardzonych trasach. Konieczność zdobywania wiedzy górskiej, ćwiczenie głowy w podejmowaniu decyzji, w tym w ocenie ryzyka w terenie, to główne wymagania tego sportu.

Narciarstwo wysokogórskie, skialpinizm, skitury - na czym polegają różnice?

- Skialpinizm, narciarstwo turowe, turystyka narciarska mają pewne wspólne cechy, ale różnią się w szczegółach. W narciarstwie skiturowym podchodzenie i zjazd poza przygotowaną trasą są równoważnymi celami. To główny nurt tej aktywności i jej najpopularniejsza forma. Skialpinizmem określiłbym używanie nart z odpowiednim wyposażeniem jako narzędzia do podejścia w celu zrealizowania celów wspinaczkowych czy np. ekstremalnych zjazdów. Wymaga większych umiejętności technicznych - wyposażenia, umiejętnej asekuracji, techniki wspinaczkowej i doskonałej techniki jazdy na nartach. Oczywiście granica pomiędzy tymi aktywnościami jest płynna i często trudno przypisać je do którejś kategorii. Zresztą nie ma takiej potrzeby. Oddzielnym zagadnieniem jest cały zakres skialpinizmu sportowego, który niesie za sobą inne wyzwania sprzętowe i konieczność specjalistycznego treningu.

Dla kogo jest skialpinizm? Czy mogę powiedzieć: "Czuję się pewnie, zjeżdżając z czarnych, najtrudniejszych przygotowanych tras, więc mogę spróbować?".

- "Zjechać z czarnych tras", a potrafić dobrze jeździć na nartach, to zupełnie oddzielne zagadnienie. Im lepszą mamy technikę jazdy, najlepiej zweryfikowaną poza przygotowanymi trasami, tym ciekawsze wyjścia turowe będziemy w stanie zrealizować. Jeżeli zachowamy zdrowy rozsądek i realnie ocenimy nasze umiejętności, to treningi w podchodzeniu na nartach możemy rozpocząć równolegle z nauką jazdy na nich. Podchodzenie jest zresztą znacznie łatwiejsze. Ważne, by tak planować swoje pierwsze wyjścia, by np. zjeżdżać po przygotowanych, typowych trasach narciarskich.

Często nawet dobrzy narciarze, którzy pierwszy raz wyjeżdżają poza przygotowane trasy na sprzęcie turowym, mają spore trudności. Wynika to z konieczności stosowania innego sprzętu narciarskiego i często innej techniki jazdy.

lawiny, freeride, skialpinizmfot. Franek Przeradzki

Czy skialpinizm jest dla rodzin z nastoletnimi dziećmi?

- Jest tu miejsce dla wyczynowców, miłośników sportów ekstremalnych, ale przede wszystkim dla turystów, narciarzy z dziećmi, którzy szukają alternatywy dla turystyki pieszej czy też narciarstwa przywyciągowego.

W Alpach narciarstwo wysokogórskie cieszy się bardzo dużą popularnością. Jak jest w Polsce?

- Również u nas staje się coraz bardziej popularne. Ta dyscyplina to powrót do pierwotnych form narciarstwa przynoszący wielką przyjemność. Trudno się dziwić, że kontakt z przyrodą, jazda po naturalnym śniegu i dobre towarzystwo stają się coraz bardziej popularne. Tatry stanowią niezwykle atrakcyjny obszar do tej działalności, a pozytywny stosunek Tatrzańskiego Parku Narodowego, poprzez odpowiednie regulacje, jest również godny zauważenia.

Co rozumiemy przez pozytywny stosunek, o jakie konkretnie regulacje chodzi?

- Pozytywny stosunek TPN objawia się choćby otwarciem przed kilku laty możliwości uprawiania skituringu w rejonie letnich szlaków turystycznych oraz otwarciem dodatkowych szlaków narciarskich w rejonie Doliny Goryczkowej. Przez narciarstwo turowe należy rozumieć narciarstwo nierozerwalnie związane z koniecznością podejścia o własnych siłach do góry, to nie freeride polegający na zjazdach w terenie poza wyznaczonymi trasami narciarskimi, po skorzystaniu z kolei linowych. Uzasadnieniem takiej decyzji jest mniejsza liczba osób uprawiających narciarstwo skiturowe. Tatry Polskie są małe, a ruch turystyczny jest w nich duży. Po stronie słowackiej Tatr ograniczenia są zdecydowanie większe.

Jak wygląda szkolenie, w jaki sposób rozsądnie zacząć tę przygodę?

- Można skorzystać z organizowanych kursów narciarstwa skiturowego popartych podstawową wiedzą w zakresie zagrożeń górskich, np. lawinowego, planowania i oceny ryzyka.

więcej: kursylawinowe.pl

Pamiętajmy, że główna różnica w stosunku do narciarstwa przywyciągowego to wyjście w teren otwarty, w którym sami musimy zadbać o bezpieczeństwo. To wymaga umiejętności wyboru właściwej drogi, oceny zagrożenia, udzielenia pomocy w razie wypadków. Do tego dochodzi odpowiedni sprzęt i umiejętność posługiwania się nim. Sama technika jazdy na nartach w sposób znaczący wpływa na nasze bezpieczeństwo. Mniej upadków - mniejsze prawdopodobieństwo wywołania lawiny, urazów i kontuzji. Początkującym proponuję więc kursy i korzystanie z usług przewodników wysokogórskich czy też instruktorów narciarstwa wysokogórskiego - bo tak formalnie nazywa się w Polsce ta dyscyplina sportu.

lawiny, freeride, skialpinizmfot. Franek Przeradzki

SKITURING - ILE TO KOSZTUJE

Jeśli dopiero zaczynamy przygodę ze skiturami, lepiej zacząć od wypożyczenia, niż od razu kupować sprzęt. Nie chodzi tylko o oczywiste pytanie, czy w ogóle jest to sport dla nas.

Z odrobiną doświadczenia będziemy wiedzieli, na co zwrócić uwagę podczas zakupów i co tak naprawdę nam się w nim podoba. Czy wolimy narty cięższe i szersze, czy lżejsze i węższe. Jaka twardość butów nam odpowiada. Czy warto inwestować w wiązania z systemem Tech (lżejsze), czy te bardziej przypominające alpejskie (cięższe). O tym wszystkim można oczywiście przeczytać, jednak własne doświadczenie jest nieocenionym doradcą.

Przykładowo, w wypożyczalniach w Zakopanem za kompletny zestaw (narty, buty, kije, foki) zapłacimy około 90 złotych za dobę. Wypożyczenie podstawowego sprzętu lawinowego (detektor, łopatka i sonda) to wydatek rzędu 40 zł za dzień, za plecak lawinowy zapłacimy w okolicach 90 zł za dzień.

Jeśli chodzi o zakup nowego sprzętu, w pierwszej kolejności z pewnością powinniśmy kupić buty, gdyż to najbardziej osobisty element skiturowego wyposażenia.

Cennik:

* buty skiturowe - 1000-2300 zł

* narty - 900-3000 zł

* wiązania - 900-2300 zł

* foki - 400-600 zł

* kije - 170-300 zł

Podstawowy sprzęt lawinowy:

* detektor - 700-1500 zł

* sonda - 140-350 zł

* łopatka - 100-300 zł

Dodatkowo dla podniesienia bezpieczeństwa możemy zainwestować w plecak lawinowy. Kosztuje od 1800 do 4500 zł. Dla osłody warto pamiętać, że uprawiając skituring, nie musimy wydawać pieniędzy na wyciągi.

tekst: Franek Przeradzki

Więcej o skialpinizmie i jeżdżeniu poza trasami przeczytasz w dziale FREESKIING.

Chcesz się zapisać na kurs? kursylawinowe.pl

Zobacz także
  • Wille Lindberg | Freeride World Tour Chamonix 2014 FWT Chamonix - narciarstwo dla szaleńców. Zostałem jednym z nich [FOTO i WIDEO]
  • Stanisław Kastory podczas zjazdu poza przygotowaną trasą w rejonie Vars-Risoul we Francji Turystyka zimowa. Przewodnik: Polscy turyści są zupełnie inni
  • Szymon Styrczula Maśniok z plecakiem Mammut Pro R.A.S. | Stubaital, luty 2014 Plecaki, które ratują życie [PORÓWNANIE]