Sport.pl

Na ferie latamy coraz częściej

Część z nas ma to szczęście, że już rozpoczęła swój zimowy wypoczynek, inni wciąż czekają. Jaki środek transportu wybieramy w tym roku najchętniej?  O tym i o innych zjawiskach związanych z zimowym wypoczynkiem rozmawiamy ze specjalistą.

Z roku na rok zainteresowanych sportami zimowymi jest coraz więcej. Z wyprzedzeniem szukamy korzystnych cen, sprawdzamy, gdzie są dobre warunki. Jeszcze kilka tygodni temu tegoroczne ferie stały pod wielkim znakiem zapytania, bo jak cieszyć się na wyjazd, kiedy nie ma śniegu? Na szczęście sytuacja się zmieniła i stoków, na których można się wyszaleć jest wiele. Jak w tym roku planowaliśmy urlop zimowy? O tym rozmawiamy z Łukaszem Neską z eSKY.pl.

Jaki środek komunikacji wybieramy najczęściej, kiedy jedziemy na ferie?


Myślę, że ostatnio coraz chętniej decydujemy się na samolot. Powodów tego stanu rzeczy możemy się doszukiwać na różnych płaszczyznach. Po pierwsze - częściej niż kilka lat temu wyjeżdżamy do krajów znacznie oddalonych od Polski. Nawet na narty zaczynamy jeździć do Francji i Hiszpanii, a nie do Austrii i Włoch. Po drugie - ferie są krótkie więc zależy nam na czasie zatem samolot okazuje się być najlepszym rozwiązaniem. Po trzecie - linie lotnicze widząc duże zainteresowanie lotami w okresie ferii wprowadziły promocje umożliwiające bezpłatny przewóz sprzętu sportowego.

Czym może być spowodowany wzrost zainteresowania jeśli chodzi o loty? Bilety są tańsze czy po prostu chcemy zaoszczędzić czas? Czy ten trend dotyczy całych rodzin? Mogłoby się wydawać, że wtedy warto jechać samochodem...


Dużo zależy od tego, dokąd jedziemy i w ile osób. Mamy w ofercie wyjazdy na narty z biur podróży z dojazdem własnym i one cieszą się bardzo dużą popularnością - zwłaszcza te do Austrii (musimy pamiętać o tym, że w tym roku we Włoszech są problemy ze śniegiem). Jednak coraz częściej wśród wybieranych przez naszych rodaków kierunków narciarskich pojawiają się: Francja, Hiszpania czy miejsca tak egzotyczne jak Dubaj, RPA czy Kanada. Wówczas po pierwsze zależy nam na oszczędności czasu, po drugie samochód nie jest już rozwiązaniem


Ważne jest również to, czy wyjeżdżamy większą grupą czy np. we dwoje. W przypadku tej pierwszej opcji najczęściej decydujemy się na podróż samochodem - koszty paliwa rozkładają się na więcej osób. Jeżeli jest to urlop dla pary czy dla rodzica z dzieckiem to samolot staje się coraz bardziej popularnym rozwiązaniem. Dowodem na to są chociażby analizy sprzedażowe, z których wynika, że liczba rezerwacji w okresie ferii zwiększyła się o 20 proc. w stosunku do ubiegłego roku.


Kiedy kupujemy bilety na ferie?

 


Nadal żywe jest przekonanie, że bilet zakupiony z wyprzedzeniem będzie tańszy od tego kupionego w ostatniej chwili. Bardzo często jest to prawdziwe - zwłaszcza gdy dotyczy podróży odbywa się w okresach newralgicznych jak ferie, wakacje czy święta, dlatego większość naszych klientów kupuje bilety z ok. dwu miesięcznym wyprzedzeniem.


Skąd najczęściej latamy?

 


Oczywiście najbardziej oblegane jest warszawskie lotnisko im. F. Chopina - ok. 50 proc. osób kupujących bilety za naszym pośrednictwem rozpoczyna podróż właśnie tam. Na kolejnej pozycji znajdują się ex aequo Kraków i Gdańsk - 12 proc. osób stamtąd wyjedzie na ferie, na trzeciej pozycji są katowickie Pyrzowice - 11 proc. Najmniejszy ruch jest w Szczecinie. Przypuszczam, że jeżeli podróżni mają wybór to chętniej latają z Berlina, z którego zwłaszcza do tych bardziej oddalonych miejsc są dużo bardziej atrakcyjne ceny.

Dokąd najchętniej się wybieramy w tym roku?

 


Dotychczas wśród zimowych kierunków królowały Włochy, w tym roku informacje, które stamtąd docierają - mała ilość śniegu w rejonie Piemontu - zniechęciły narciarzy. Najbardziej popularna jest Austria - jeżeli chodzi o urlopy z dojazdem własnym, natomiast jeżeli chodzi o loty i rezerwacje hotelowe to królują Szwajcaria i Francja.


Czy z tego względu, że zaczęliśmy latać. pojawił się jakiś nowy kierunek, który stał się modny, a do tej pory był dla nas niedostępny?

 


Wydaje mi się, że to nie jest kwestia dostępności tylko otwartości i wymagań. Sporty zimowe są wśród naszych rodaków coraz bardziej popularne. Wraz z rosnącym zainteresowaniem tym tematem zwiększają się też wymagania, chcemy odkrywać nowe miejsca i szlaki, sprawdzać się na innych trasach. Dlatego zaczynają się pojawiać rezerwacje - chwilowo raczej pojedyncze - do takich miejsc jak Dubaj, RPA czy Kanada.  


Latamy tanimi liniami?

 

Różnie. Tanie linie mają tę wadę, że wszystko podlega u nich dodatkowym opłatom, gdy lecimy latem jesteśmy w stanie zrezygnować z bagażu, ale zimą niekoniecznie. Nie tylko potrzebujemy zabrać większą walizkę, ale również sprzęt narciarski. Dlatego 67 proc. rezerwacji zostało zrobione na przelot liniami regularnymi. Należy też podkreślić, że gdy kupujemy bilet z wyprzedzeniem jego cena jest porównywalna do tej, jaką musielibyśmy zapłacić decydując się na podróż z tanim przewoźnikiem.