Południowy Tyrol - narty w każdym wydaniu

Lago d'Anterselva

Lago d'Anterselva (Fot. Tadeusz Kądziela)

Południowy Tyrol? Pierwsze skojarzenie to oczywiście profesjonalna i świetnie zorganizowana stacja narciarska Kronplatz. We Włoszech, przy granicy z Austrią coś dla siebie znajdą jednak także ci, którzy nie przepadają na narciarstwem zjazdowym.

Kronplatz - czyli narciarskie centrum Poludniowego Tyrolu

Przekonać o tym mogłem się na własne oczy dzięki wyprawie do Anterselvy, miejscowości w której Tomasz Sikora 20 lat temu został mistrzem świata w biathlonie.

Biathlonowa mekka

Anterselva to do dziś prawdziwa perła biathlonowego Pucharu Świata. W ostatnich latach w wielu regionach Europy znanych ze sportów zimowych brakuje śniegu. Tu jest zawsze. Często zawody w innych krajach są odwoływane i w Anterselvie zawodnicy mają dodatkowe starty. W tym roku pogoda także nie zawiodła. Zawodnicy ścigali się po świetnie przygotowanych trasach w oślepiającym wręcz słońcu, w otoczeniu przepięknych widoków na szczyty Dolomitów.

- Po raz pierwszy odkąd w listopadzie opuściliśmy Kanadę mamy szansę biegać na świeżym śniegu - mówił trener tamtejszej reprezentacji, a przecież była to już szósta lokalizacja PŚ w tym sezonie.

Cieszyli się też sami zawodnicy. - Lubię to miejsce. Tu zawsze jest piękna pogoda, słoneczko, ładna okolica, "perfetto" - mówiła Monika Hojnisz, polska medalistka MŚ sprzed dwóch lat. Podobne wypowiedzi słychać było co krok.

Biegówki, a może rakiety śnieżne?

W czasie czterech dni zawodów Pucharu Świata do Anterselvy masowo zjechali kibice, przede wszystkim z Niemiec, ale też z Norwegii i Rosji. W kolorowym tłumie na wypełnionych szczelnie trybunach dało się też dostrzec polskie flagi. Na co dzień jest tu jednak znacznie spokojniej.

Choć Południowy Tyrol do przede wszystkim Kronplatz - raj dla amatorów narciarstwa zjazdowego, to można tu przyjechać także by poużywać innych zimowych sportów. Przede wszystkim biegówek.

W całych Dolomitach jest ponad 1300 kilometrów tras, jednak spokojnie można ograniczyć się do tych w Anterselvie. Znajdziemy tu różne trasy o długości do 60 kilometrów, a ich atutem jest przepiękne położenie w słonecznej dolinie, wokół zamarzniętego zimą jeziora Lago d'Anterselva lub Antholzer See, gdyż w regionie są dwa języki urzędowe, włoski i niemiecki.

Południowy Tyrol dopiero po I Wojnie Światowej został włączony do terytorium Włoch i zachował swą odrębność. Łatwiej porozumieć się tu po niemiecku, także kuchni bliżej jest do pożywnej austriackiej niż klasycznej włoskiej.

Zamiast wypożyczać biegówki można zdecydować się na rakiety śnieżne.

Pierwszy raz miałem okazję spróbować tej formy sportu i było to bardzo przyjemne doświadczenie. Rakiety zakłada się na zwykłe buty (warto, by były co najmniej za kostkę) za pomocą wiązań podobnych do snowboardowych. Konstrukcja umożliwia łatwe poruszanie się poza wytyczonymi trasami, także w kopnym śniegu. Szybko można wyjść wyżej i podziwiać panoramę doliny z góry.

Więcej informacji o ofercie (po polsku) na stronie Południowego Tyrolu

tekst: Tadeusz Kądziela | Polub Na narty.sport.pl na FB

Komentarze (2)
Południowy Tyrol - narty w każdym wydaniu
Zaloguj się
  • Kamil Iwański

    Oceniono 1 raz 1

    Jeśli chodzi o Włochy to polecam Livigno! W tym roku będę tam już 7-my raz i na pewno nie ostatni :) Jadę ze snow nation na wyjazd rapowy w kwietniu. Podobno ma grać DJ 600 Volt :))

  • marta_ski

    0

    Ciekawy wpis, biegówek w Dolomitach jeszcze nie próbowałam:) Co sądzicie natomiast o Val di Sole? Ostatnio Dolina Słońca była tematem wpisu bloga SkiHoliday! Zapraszam chętnych: skiholiday-blog.blogspot.com/2015/03/dolina-sonca-czyli-woskie-val-di-sole.html

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX