Sport.pl

Les Carroz w dolinie Arve

Latem zwykła wioska - zimą pełen rozmaitych atrakcji kurort narciarski. Tak w telegraficznym skrócie prezentuje się Les Carroz.
W ciągu roku Les Carroz to typowa malownicza wioska alpejska (1700 mieszkańców). Latem rzeźbione w drewnie balkoniki zabytkowych chat toną w kwiatach. Wiele tu starych stodół, gdzieniegdzie stoją jeszcze drewniane koryta do pojenia zwierząt. Zachował się też ceglany wysoki na ponad dwa metry piec chlebowy, w którym niegdyś piekli wszyscy chłopi. Opuszczone sady (mało kto zajmuje się jeszcze rolnictwem) odgradzają od drogi pozostałości kamiennych murków.

Ten urokliwy zakątek Górnej Sabaudii zimą zamienia się w pełen życia ośrodek narciarski. Jednak choć jest tu wszystko, czego narciarzom trzeba - śnieg do kwietnia, świetna infrastruktura oraz zróżnicowane, wzorowo utrzymane trasy o każdym poziomie trudności - Les Carroz nie przestało być zwykłą wioską w samym centrum Grand Massif. Dojechać tu jednak jest łatwo: z lotniska w Genewie dotrzemy samochodem w trzy kwadranse, od wyjazdu z autostrady A40 dzieli nas 15 km, a ze stacji kolejowej Cluses dotrzemy do Les Carroz w 20 min (autem).

Grand Massif (Duży Masyw), jak sama nazwa wskazuje, jest naprawdę rozległy - to piąty co do wielkości w Europie region sportów zimowych, łączy pięć ośrodków: Les Carroz, Flaine, Morillo, Samöens i Sixt. Razem oferują 265 km szlaków narciarskich i 80 wyciągów (w tym kolejkę linową najnowszej generacji). Te zaś obsługują 134 trasy zjazdowe - 16 czarnych, 55 czerwonych, 41 niebieskich, 13 zielonych i 10 mieszanych. Choć warunki narciarskie należą do najlepszych w całej Francji, turystów jest wciąż stosunkowo niewielu. Region przyciąga zwłaszcza amatorów jazdy poza wytyczonymi trasami - tutaj każdy oficjalny zjazd ma swój alternatywny odpowiednik. Szerokie, częściowo zalesione stoki i liczne słoneczne kotlinki, w których nawet pod koniec sezonu często leży sześciometrowa warstwa śniegu, świetnie się bowiem do tego nadają. Jednak by szusować w ten sposób, trzeba być naprawdę dobrym narciarzem i koniecznie wynająć przewodnika!

Niezapomniane wrażenia

Sylvie Mostaert, która pracuje w Paryżu na rzecz praw człowieka, przyjeżdża tu z rodziną od dziesięciu lat. To tutaj porzuciła zwykłe zjazdówki na rzecz deski surfingowej i nart karwingowych, bo tylko dzięki nim mogła dotrzeć do zagubionych, pełnych uroku, ale rzadko odwiedzanych przez turystów miejsc. Mając za przewodnika małego chłopca, który zna okoliczne góry jak własną kieszeń, co sezon odkrywa nowe, coraz trudniejsze i wymagające dobrej techniki zjazdy. Gdy w tym roku otwarto czarną trasę Félire (1700 m n.p.m.), Sylvie od razu doceniła jej możliwości. - Warto zjechać z Félire na lewo, zaraz po pokonaniu ścianki zwanej Plein Soleil (Pełne Słońce) i śmignąć w dół pomiędzy drzewami. Nie ma tam żywej duszy, wrażenia niezapomniane! - zachwyca się Sylvie. - Lepiej jednak nie dać się za bardzo porwać emocjom i nie oddalać zbytnio od szlaku, jeśli nie chce się potem podchodzić 300 metrów do wyciągu.

Jej zdaniem absolutnie obowiązkowa jest trasa Combe de Gers (2200 m n.p.m.): - Szeroki i bardzo stromy stok świetnie nadaje się do wolnego zjazdu, choć miejscami może być trudno! Nic dziwnego, zaraz obok mamy czarną trasę o tej samej nazwie (1010 m różnicy wysokości!).

Mniej doświadczonym Sylvie poleca Combe de l'Airon (2000 m n.p.m.) o skali trudności "pomiędzy czerwoną a czarną" - popołudniowe słońce, dużo kopnego śniegu i mało ludzi; to dobre miejsce, by wprawiać się w wolnym zjeździe. Zdecydowanie odradza zaś pełną muld 2,5-kilometrową Combe de Vernant (1750 m n.p.m.): - Jest dobra tylko na początku sezonu i tylko pod warunkiem, że leży dużo śniegu. Nie rozumiem, czemu wszyscy nią jeżdżą!

Choć Sylvie woli trasy "alternatywne", potrafi docenić uroki szlaku sześciu wodospadów (piste des Cascades) polecanego przez wszystkie biura turystyczne w okolicy. Ten ponad 14-kilometrowy zjazd dla dość dobrych narciarzy prowadzi od Grandes Platieres (2480 m n.p.m.), obok 90-metrowego wodospadu Rouget zwanego Królową Alp przez największy rezerwat naturalny Górnej Sabaudii - Sixt. Podczas szusowania w lesie spotkanie z kozicą lub kozłem nie należy do rzadkości.

Rodzinnie

Do Les Carroz warto przyjechać z rodziną. Od kilku lat wioska szczyci się odznaką "Małych Górali" (P'tits Montagnards) przyznawaną przez ogólnokrajową organizację Ski France, która świadczy o dobrej jakości usług dla dzieci.

By samemu spokojnie pojeździć, można oddać już trzymiesięczne maluchy do żłobka (1 godz. - 7 euro, pół dnia - 17, cały dzień - 30, sześć półdniówek - 85), a starsze dzieci - od trzeciego roku życia - do szkółek narciarskich i znakomicie zorganizowanych świetlic, w których zajęcia odbywają się głównie na dworze (m.in. sanki, łyżwy, lepienie bałwana; pół dnia - 13 euro, dzień - 26, pięć dni - 104).

Dla rodzin zarezerwowano zresztą specjalne stoki (a wyciąg na "dziecięcą" trasę Figaro na drodze do Flaine jest za darmo). Są im przyjazne również łatwiejsze trasy w Morillon, gdzie z reguły jest też mniej ludzi. Nastolatki natomiast docenią ponadtrzykilometrową niebieską trasę Lou Barbes (1780 m n.p.m.), która prowadzi od szczytu kolejki linowej Kédeuse do Les Carroz szerokim, nasłonecznionym stokiem pomiędzy sosnami.

Jeśli chcemy spokojnie poćwiczyć zjazdy lub po prostu uniknąć tłumów, pamiętajmy, że Francuzi jedzą obiad zawsze pomiędzy 12 a 14. W tym czasie będziemy mieli stoki wyłącznie dla siebie!

W każdą środę, czwartek i sobotę (28.01-10.03) można w ramach wykupionych skipasów jeździć w Les Carroz także nocą. Widok na położoną w dole wioskę i całą dolinę Arve z jej migoczącymi światełkami jest naprawdę piękny. Co więcej, w każdy poniedziałek lutego o godz. 18.30 na trasie Timalets (1500 m n.p.m.) organizowane są zjazdy nocne z pochodniami, w których można uczestniczyć za darmo - wystarczy zapisać się w biurze turystycznym w wiosce. Na dole przy wyciągu na uczestników czeka grzane wino i gorąca czekolada oraz zabawa przy tradycyjnej góralskiej muzyce.

Rozrywek bez liku

Jeśli nie mamy ochoty jeździć cały czas na nartach, sposobów na spędzenie czasu jest w okolicy wiele. Przede wszystkim niezliczone możliwości spacerowania (głównie z rakietami śnieżnymi). Do wyjątkowo przyjemnych należy dziesięciokilometrowa łatwa trasa Sarbotte prowadząca przez las - cisza i spokój to niezła odmiana wobec zgiełku stacji narciarskiej. Możemy też jeździć na biegówkach czy nartach śladowych, skuterach śnieżnych (we wtorki gratis!) bądź sankach (krzykiem sezonu są zjazdy nocne sankami spiętymi ze sobą - tzw. ślizg węża, 20 euro), latać na paralotni z przypiętymi nartami, powozić psim zaprzęgiem czy wreszcie wspinać się po zamarzniętych wodospadach (73 euro za wyprawę, która z reguły zajmuje cały dzień, plus koszty transportu, jedzenia i sprzętu). W sąsiednim Flaine organizowane są także półdniowe kursy nauki jazdy samochodem po lodzie dla początkujących i zaawansowanych, gdzie pod okiem instruktora można poćwiczyć bezpieczne wchodzenie w poślizg (więcej: http://www.circuitglace.com ). Chętni mogą nawet spędzić noc w igloo. Samodzielna budowa lodowej kryjówki na noc jest ukoronowaniem wyprawy z przewodnikiem po sąsiednim dzikim masywie Giffre (139 euro od osoby, w tym jedzenie i sprzęt).

Punktem obowiązkowym pobytu jest kolacja w zagubionym w lesie schronisku Croix des sept freres (Krzyż siedmiu braci), ok. osiem kilometrów od Les Carroz na trasie w stronę Morillon. Para przemiłych staruszków przygotuje nam pyszną gorącą czekoladę i tradycyjne sabaudzkie dania - fondue, tartiflette, albo beignets de pommes de terre. Ceny przystępne, a atmosfera naprawdę rodzina. Warto jednak zabrać na wyprawę przewodnika, gdyż droga do zamienionej w schronisko starej drewnianej farmy nie jest oznakowana. I uwaga: niezbędne są rakiety śnieżne! (Konieczny telefon z zapowiedzią wizyty: 04 50 90 02 64 lub 0613 081 890.)

Bez wątpienia do największych atrakcji należy Mongolfiade - Baloniada organizowana w tym roku po raz dwunasty (5-26 lutego). Widok ogromnych kolorowych balonów, które majestatycznie unoszą się nad górami, jest jedyny w swoim rodzaju. Ciekawscy w każdą niedzielę o godz. 18 mogą podpatrzyć, jak wielkie plandeki nadymają się powietrzem - niezwykłe widowisko!

Zresztą Les Carroz jest jedyną wioską w Alpach francuskich, która posiada własny balon. Przez cały rok można więc odkrywać Masyw z kosza balonu (chrzest powietrzny, czyli 45-minutowa przejażdżka - 150 euro od osoby; dłuższy lot, 1 godz. 15 min - 200 euro). Dla zaawansowanych w sztuce latania organizowane są też kursy pilotowania balonu w wysokich górach pod okiem Jo Roulet. Ma on na koncie ponad 1300 lotów, w tym siedem przelotów nad Alpami, i zabiera swoich klientów w okolice Mont Blanc, by mogli z góry rzucić okiem na "dach Europy".

Wszystko dla narciarzy

Główną stacją zimową Grand Massif tak naprawdę jest Flaine wybudowana w latach 60. w centrum Combe de Véret specjalnie w tym celu. Wszystko, co tu istnieje, powstało z myślą o narciarzach. Choć warunki do zjeżdżania są świetne (przypinasz narty na progu domu i już jesteś na stoku), Flaine nie ma żadnego uroku. To turystyczny kombajn, który poza sezonem staje się wioską duchów. Warto więc zatrzymać się w Les Carroz - prowincjonalnej, lecz autentycznej i pełnej życia wiosce alpejskiej. I stąd korzystać z atrakcji oferowanych przez inne stacje.

Trochę cen

•  Skipasy. Grand Massif 1 dzień 35/25 euro (dorosły/dziecko), 2 dni 66/50, tydzień 202/148; Massif (Grand Massif bez Flaine) 1 dzień 28/19, 2 dni 53/37, tydzień 167/116; formuła "happy days" (3 dni - przedłużony weekend) 57 euro; formuła "happy week" (3 dni w trakcie tygodnia) 51 euro

•  Noclegi. Les Carroz może przyjąć ponad 13 tys. turystów. Zależnie od budżetu możemy zatrzymać się w jednym z siedmiu hoteli (ceny w sezonie 53-200 euro), schronisku, kwaterze prywatnej <i>chambres d'hotes</i> lub wynająć samodzielne, czteroosoobowe studio w tzw. <i>résidence de tourisme</i>. Informacje, ceny, telefony, rezerwacja:

http://www.lescarroz.com/hotels.htm

•  Wynajęcie przewodnika. Jazda poza trasami: 65 euro/os. lub 330 euro/1 dzień (grupa), 200 euro/pół dnia (grupa). Wyprawa na nartach śladowych: 64 euro/os. lub 330/grupa do 6 osób. Free ride: od 155 euro

Les Carroz w sieci

http://www.lescarroz.com

http://www.grand-massif.com

http://www.montagneactivites.com

http://www.cairn-fr.com

http://www.skilescarroz.com - sprzedaż skipasów w sieci

http://www.bureaudesguidesdescarroz.com - biuro miejscowych przewodników

http://www.skifrance.fr - oficjalna strona Narodowego Stowarzyszenia Stacji Zimowych, wszystko o nartach we Francji

Komentarze (3)
Les Carroz w dolinie Arve
Zaloguj się
  • Gość: joeEEEboy

    0

    propecia =(( meridia 997

  • Gość: wushlups

    0

    new york state health insurance program 056306 insurance auto okstw

  • Gość: ufzjktzevor

    0

    bjaLBN kpvddlggmccj, [url=http://hoymblskvkbl.com/]hoymblskvkbl[/url], [link=http://rosqqlccijpm.com/]rosqqlccijpm[/link], twwvtjnhghzr.com/

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX