Koniec kolejek na Kasprowy Wierch? Ceny mogą rozwiązać problem

Franek Przeradzki
03.12.2013 13:31
A A A
Widok z górnej stacji na kolej na Kasprowy Wierch

Widok z górnej stacji na kolej na Kasprowy Wierch (źródło: FB Polskie Koleje Linowe)

W Polsce dla narciarzy dostępny jest jeden szczyt o charakterze alpejskim - Kasprowy Wierch (1987 m.n.p.m.). Do tego sezonu nie było tam skipassów dla narciarzy. Trzeba było zapłacić osobno za wjazd do góry i osobno za jazdę na wyciągach krzesełkowych. Teraz sytuacja się zmienia, ale ceny są tak wysokie, że nie wiadomo, czy znajdą się chętni. Np. za tydzień jazdy na Kasprowym zapłacimy tyle samo, co we francuskim Risoul. Tyle że we Francji możemy korzystać ze 185 km tras, a na Kasprowym z 12 km.

W tym roku kolejkę na Kasprowy przejęły Polskie Koleje Górskie. Wprowadzono kilka zmian dla narciarzy. Przede wszystkim skipassy, które można kupować również przez internet. Kosztują 135 zł za dzień. To więcej, niż byliśmy w stanie zapłacić jeszcze sezon temu za dzień jazdy przy kupowaniu pojedynczych biletów. Zmieniły się też ceny na wyciągi krzesełkowe. Koszt pojedynczych wjazdów wzrósł z 6 i 8 zł do 20 zł!

Interesuje Cię ten temat? Polub Na narty.sport.pl na FB i bądź na bieżąco.

Ile płaciliśmy?

Od kilku lat na Kasprowym Wierchu funkcjonowała karta punktowa. Jeśli zdecydowaliśmy się jej używać w sezonie 2011/12 za wjazd wyciągiem krzesełkowym płaciliśmy po 5 zł. Nie trwało to długo i ceny podniesiono. W ostatnim sezonie wjazd Gąsienicową kosztował 6 zł, a wjazd Goryczkową 8 zł. Teraz zapłacimy za nie po 20 zł. Cena wjazdu koleją do góry pozostała praktycznie bez zmian (obecnie 40 zł).

W sezonie 2012/13 typowy dzień jazdy na Kasprowym kosztował nas mniej więcej 82 zł

Zakładamy szczyt sezonu, okres ferii szkolnych i ładną pogodę. Wjazd koleją linową i następnie trzy zjazdy Gąsienicową i trzy zjazdy Goryczkową oraz zjazd do Kuźnic. W zrobieniu większej liczby zjazdów przeszkadzały kolejki do wyciągów. W chwili obecnej przepustowość wyciągów wynosi odpowiednio:

Kolej linowa: 360 osób na godzinę | Hala Gąsienicowej: 2400 osób na godzinę | Hala Goryczkowa: 730 osób na godzinę

Ile zapłacimy?

Największą nowością w tym sezonie jest wprowadzenie jednodniowego skipassu. O tym Polscy narciarze marzyli od lat. Kosztuje 135 złotych i działa zarówno na kolej linową jak i oba wyciągi krzesełkowe. Możemy więc używać go do woli i jeździć tam, gdzie mamy ochotę. Przeszkodą są kolejki do kas i wyciągów. Co prawda posiadacze skipassu nie będą musieli stać w kolejce do kas, ale i tak wszyscy muszą ostatecznie wjechać koleją linową o przepustowości 360 osób na godzinę.

Chyba, że ceny skutecznie odstraszą narciarzy i kolejki do wyciągów znikną.

Jeśli chodzi o przedstawiony powyżej standardowy dzień (wyjazd na szczyt i 6 wjazdów wyciągami krzesełkowymi), to cena wzrosła o 65%. Nawet jeśli udałoby się nam zrobić 10 zjazdów na Gąsienicowej (znacznie szybszy wyciąg), to i tak zapłacimy 135 zł w porównaniu do 100 zł w poprzednim sezonie. Dla najmłodszych i seniorów przewidziano 20% zniżki.

Pełen cennik wjazdów na Kasprowym Wierchu

Petycja o obniżenie cen

Skipass jest najtańszym rozwiązaniem, bo każdy pojedynczy wjazd wyciągami krzesełkowymi (w obu Halach) kosztuje teraz 20 zł (w porównaniu do 6 i 8 zł w poprzednim sezonie). Internauci żartują, że jest to bardzo skuteczny sposób rozwiązania problemu kolejek na KW i z pewnością jest w tym grube ziarno prawdy. Narciarze na Facebooku bardzo krytycznie komentują podwyżki cen. Uruchomiono również internetową petycję o obniżenie ceny do 99 zł.

Zwracamy się z uprzejmą prośbą do osób decydujących o cenach ski passów na Kasprowy Wierch o ich obniżenie do kwoty 99 zł za osobę dorosłą. Obecna cena 135 zł za jest dla większości z nas ceną zaporową. Nie chcemy, aby miłośnicy Kasprowego Wierchu zrezygnowali z przyjazdów do Zakopanego na korzyść innych ośrodków narciarskich w kraju i za granicą. Wszyscy na tym stracimy.

Jak kupić skipass?

Najprościej będzie jeszcze w domu odwiedzić stronę www.pkl.pl i zamówić kartę z dostawą kurierską. Można ją nabyć także po przyjeździe do Zakopanego w kasach PKL - nie tylko w Kuźnicach, ale także na Krupówkach. Jej koszt to 15 zł, za to będzie z niej można korzystać przez kilka lat.

Olbrzymim udogodnieniem jest to, że możliwe będzie również jej doładowanie przez Internet. Wystarczy dostęp do sieci i karta kredytowa lub konto bankowe on-line - transakcję można będzie przeprowadzić np. w drodze z hotelu lub pensjonatu na stok. To zwiększa elastyczność systemu, powala np. dostosować swoje plany do warunków atmosferycznych. Dostępne będą też jednorazowe skipassy w postaci papierowych biletów z czipem, tych jednak nie da się już doładować. Tegoroczna oferta to rozwiązanie przejściowe. Naszym celem jest wspólny skipass wykraczający poza obszar Kasprowego Wierchu w sezonie 2014/2015 - podkreśla Zbigniew Rekusz.

Polak wybiera Słowację i Alpy

Jeszcze kilkanaście lat temu prawie każdy narciarz w kraju zjechał z Kasprowego choć raz (lub o tym marzył). Odkąd konkurencja stała się bardziej globalna, Polacy coraz częściej wybierają stacje alpejskie lub przynajmniej sąsiednią Słowację.

Na szczyt KW wjeżdża kolej linowa ze stacji w Kuźnicach, a na miejscu do dyspozycji są z reguły dwa wyciągi krzesełkowe. Czteroosobowy w Hali Gąsienicowej i dwuosobowy w Hali Goryczkowej. Z reguły, bo z przyczyn przyrodniczych na stokach nie ma sztucznego naśnieżania i na trasach nie zawsze jest dostateczna ilość śniegu, nawet w środku zimy. Inną przeszkodą są silne wiatry.

Żeby pokazać z czym konkuruje KW, warto porównać ceny z innymi stacjami narciarskimi, do których jeżdżą Polacy. 6 dni jazdy na Kasprowym kosztuje w tym momencie 810 PLN, czyli €192 Euro. W zamian dostajemy 12 km tras obsługiwanych przez 3 wyciągi. W Zillertal/Hintertux zapłacimy €224 km za 139 km tras, we francuskim Risoul-Vars €187.50 za 185 km, a w słowackim ośrodku Jasna-Chopok €185 za 45 km tras oraz możliwość jazdy w innych stacjach TMR na Słowacji. Jeśli weźmiemy pod uwagę tylko jeden dzień jazdy, Chopok jest o €1 droższy od Kasprowego. Do zagranicznych stacji trzeba oczywiście jakoś dotrzeć. Mimo to, trudno oprzeć się wrażeniu, że na jazdę po stokach Kasprowego stać już tylko najbogatszych.

Komentarz PKG

W obecnym sezonie zimowym następuje zmiana modelu funkcjonowania infrastruktury w rejonie Kasprowego Wierchu, a zaproponowane rozwiązanie jest przejściowym na czas przed wprowadzeniem wspólnego skipassu na większe tereny narciarskie. Wdrożony obecnie wariant skipassów całodziennych i czterogodzinnych umożliwia korzystanie bez ograniczeń ze wszystkich trzech obiektów: kolei na Kasprowy, na Hali Gąsienicowej i na Hali Goryczkowej. Z tego też powodu zbędne stały się kasy na dolnych stacjach Goryczkowej i Gąsienicowej. Ze względu na przyzwyczajenia części klientów utrzymaliśmy możliwość zakupu biletów jednorazowych, jednakże wiąże się to z dodatkowymi kosztami -tłumaczy Tomasz Blicharski, członek zarządu Polskich Kolei Górskich.

Modernizacja kolei na Kasprowy Wierch

Kolejka górska na Kasprowy Wierch była cudem inżynierii i dumą II RP. Oddana do użytku w 1936 roku, przez wiele ostatnich lat była najstarszą funkcjonującą konstrukcją tego typu w Europie. Cieszyło to być może historyków, ale już niekoniecznie pragmatycznie nastawionych narciarzy. 6 maja 2007 roku stary wagonik wjechał na szczyt po raz ostatni. W styczniu 2008 roku oddano do użytku nową, zmodernizowaną kolejkę oraz nowe, ruchome perony. Dzięki temu dwukrotnie zwiększyła się przepustowość i tym samym zmniejszył czas oczekiwania na wjazd przy dolnej stacji w Kuźnicach. Wciąż jednak nie było rzadkością spędzanie tam w sezonie zimowym godziny czy dwóch.

Historia zakupu przez PKG

Polskie Koleje Górskie - spółka czterech podhalańskich gmin z Zakopanem na czele - podpisała w umowę kupna Polskich Kolei Linowych z kolejką na Kasprowy Wierch. Cena zakupu wyniosła 215 mln zł. Gminy nie miały jednak potrzebnej kwoty (wyłożyły „zaledwie” 400 tys. zł), więc prawie cały zakup sfinansował Fundusz Mid Europa Partners i został tym samym de facto właścicielem kolejki. Fundusz nie kryje, że inwestycję traktuje raczej krótkoterminowo i zamierza sprzedać kolejkę, traktując zakup jako dochodową inwestycję. Niektóre szczegóły umowy przeciekły do prasy. Według „Newsweeka” fundusz nie może sprzedać swoich udziałów przez pięć lat oraz musi zainwestować w spółkę w tym czasie minimum 60 mln złotych.

Z inwestycjami problem jest taki, że jakiekolwiek duże działania uniemożliwiają ograniczenia przyrodnicze. Kolej znajduje się na terenie Tatrzańskiego Parku Narodowego. Najbardziej oczywista w tym momencie jest modernizacja wyciągu krzesełkowego w Hali Goryczkowej. Wiązałoby się to ze zwiększeniem jego przepustowości. Większa ilość narciarzy, to większe obciążenie dla przyrody. Żeby to ocenić, trzeba przygotować raport oddziaływania nowego wyciągu na przyrodę, a, jak informuje Szymon Ziobrowski z TPN, PKG nie zgłosiły się z takim zagadnieniem do władz Parku.

Z kolei PKG odpowiada w ten sposób na pytanie o modernizację wyciągu w Hali Goryczkowej

To skomplikowane przedsięwzięcie, wymagające uwzględnienia szeregu czynników biznesowych i przyrodniczych. Zostały już przygotowane kompleksowe założenia modernizacji, wymagają one jednak omówienia z wieloma interesariuszami.

Sztuczne naśnieżanie na Kasprowym Wierchu

Jeśli chodzi o sztuczne naśnieżanie, to od lat nie zostały zbadane rezerwy wody i jego potencjalne oddziaływanie sztucznego naśnieżania na przyrodę tatrzańską i zasoby miasta Zakopane. Jak informuje Tomasz Blicharski, członek zarządu Polskich Kolei Górskich:

Aktualnie prowadzone są badania hydrologiczne. Na obecnym etapie nie jest jednak możliwe omawianie ich wyników.

Z kolei Szymon Ziobrowski z TPN podkreśla, że żadne takie działanie nie odbywa się w tym momencie w porozumieniu z władzami Tatrzańskiego Parku Narodowego.

Skipass na Kasprowy to spełnienie marzeń polskich narciarzy. Niestety dla wielu osób cena jest zaporowa. O ile na górze będą dobre warunki i nie będzie kolejek do wyciągów, pełny dzień jazdy to rzeczywiście bardzo dużo i można poczuć, że dobrze wydaliśmy pieniądze. PKG nie wyklucza również możliwości, że obszar objęty przez skipass uda się rozszerzyć jeszcze w tym sezonie. Niestety praktyka pokazuje, że w czasie ferii i sylwestra kolejki do wyciągów bardzo ograniczają ilość zjazdów, które można wykonać jednego dnia. Jak będzie w tym sezonie? Czas pokaże.

Kolejkę w Kuźnicach można obserwować na żywo pod tym adresem.

tekst: Franek Przeradzki

Na zachętę, tak Kasprowy wyglądał z powietrza pod koniec listopada 2013.

Wideo pochodzi z FB/nolimitpl

Interesuje Cię ten temat? Polub Na narty.sport.pl na FB i bądź na bieżąco.

Zobacz także

Komentarze (174)
Zaloguj się
  • abtmarketing

    Oceniono 678 razy 642

    Na pewno znajda sie losie, ktore tam beda jezdzily i przeplacaly. Najpierw beda stac w korkach na zakopiance (wracajac tez swoje odstoja), potem beda spac u gorala na starej wersace po cioci Teresce, co to w zeszlym roku umarla i wolny pokoj do wynajecia dla turystow teraz jest. A na koniec beda przeplacac za ten skipass wlasnie na jedna trase (skipass na Kasprowy to cos jak plan sieci metra w Warszawie), na ktorej i tak beda kolejki i tlok. Ale to Zakopane, przeciez prawdziwy patriota musi.

  • 3xm

    Oceniono 396 razy 384

    Słowacy pękają ze śmiechu i zacierają ręce. Nie wydali grosza na zakup kolejki, a i tak dzięki niej zarobią. Wystarczy podstawić busy do Zakopanego.

  • oleyu

    Oceniono 301 razy 293

    Hmm, ceny za karnet jak w Val Gardenie Czy też na Tuxie. Do tego pełno ludzi, tras tyle co zero i ciężki dojazd. Podziękował. Wsiadam w samochód i za 7 godzin jestem w Austrii.

  • zazwyczaj_nieomylny

    Oceniono 189 razy 167

    W Zakopanem nie byłem od czasów ogólniaka (coś ze ćwierć wieku). Słyszałem, że górale coraz częściej porozumiewają się z turystami po rosyjsku, więc te ceny są mi obojętne. Dla mnie bardziej przerażający jest ten tłok na stoku, więc żeby wam zrobić trochę więcej miejsca znowu pojadę gdzie indziej na narty.

  • zazwyczaj_nieomylny

    Oceniono 163 razy 119

    A teraz niech od razu odpowiedzą sobie sami na pytanie, dlaczego najbliższy urlop narciarski spędzę znowu w Alpach. To tytułem złośliwości. Prawda jest jednak trochę bardziej skomplikowana. Przez ekoterrorystów polskie góry są zagospodarowane w stopniu znikomym, a jak już to pierdykną takiego Gołębiewskiego (robi mi się za nasz naród wstyd na samą myśl o tym obiekcie). Tymczasem wiele ośrodków we Włoszech czy Austrii może być świetnym przykładem na to jak połączyć biznes zimowy z szacunkiem dla środowiska. Podobają mi się zwłaszcza te miejsca, gdzie właścicielami wyciągów są spółki, w których udziałowcami są okoliczni mieszkańcy.

  • morfeusz_1

    Oceniono 93 razy 85

    He he he he dobre to
    Ejze, Cepry Sakramenckie zapłaco za syćko , bo dutków ci u nich dostatek ;)

  • mariuss111

    Oceniono 86 razy 64

    jest nowocześnie i światowo, bo są skipassy zamiast zwykłych biletów i karnetów, dlatego musi być drożej

  • mydeer

    Oceniono 46 razy 40

    Ależ tak jest z każdymi opłatami komunikacyjnymi w tym kraju. Ceny pojedynczych zjazdów poszły do góry, bo cena ski passa jest wysoka i nikt by go nie kupował. Nie pomyśli się, żeby raczej obniżyć cenę tego drugiego.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX