Piękna na stoku

Cera aktywnej narciarki jest narażona na całą gamę szkodliwych czynników: mocne, odbijające się od śniegu słońce, niskie temperatury i silny wiatr. Jak przygotować skórę i jak o nią dbać w trakcie pobytu w górach - radzi ekspert.

O cerę trzeba dbać cały rok, ale przed wyjazdem w góry trzeba poświęcić jej więcej uwagi. Do wyjazdowej kosmetyczki nie zapomnij zapakować kremu natłuszczającego, który będzie ochraniał skórę przed czynnikami atmosferycznymi. Drugi niezbędny kosmetyk to krem z wysokim filtrem, najlepiej SPF 50. - Jadąc w góry, spędzając cały dzień na stoku, wystawiamy twarz na wielogodzinną ekspozycję na promienie słoneczne. Te, odbijające się od śniegu, działają silniej niż w tym samym czasie w Egipcie czy strefie równikowej - tłumaczy dr Agnieszka Bliżanowska, dermatolog z Centrum Dermatologii i Medycyny Estetycznej ''WellDerm''. Powinniśmy chronić nie tylko twarz, ale wszystkie części ciała, które wystawiamy na szkodliwe działanie promieni słonecznych. - Często zapominamy o szyi, uszach, dłoniach,a panowie - o łysinkach. Jeśli nie zabezpieczymy odpowiednio skóry, możemy wrócić do domu z podrażnieniami, a nawet po ważnymi oparzeniami. Chyba nie jest to wymarzona pamiątka z urlopu - podkreśla dr Bliżanowska. Przed samym wyjazdem warto zastosować kilka działań prewencyjnych.

- Łatwiej powiedzieć mi, czego należy unikać przed wyjazdem, niż co robić, zanim wyruszymy w podróż. Może zdarzyć się, że będziemy musieli za niechać pewnych zabiegów i zwyczajów pielęgnacyjnych. Jeśli regularnie stosujemy mocne peelingi, na dwa tygodnie przed wyjazdem przerwijmy te sesje, by ''wyciszyć'' skórę. Twarz po takich zabiegach jest podrażniona i bardzo delikatna, źle zniesie ekstremalne warunki na stoku - ostrzega dr Bliżanowska. Podobnie z kuracjami na bazie retinolu - ten nie lubi kontaktu ze słońcem, więc również trzeba go od stawić kilkanaście dni przed wyjazdem. Jeśli mimo stosowania kremów ochronnych i filtrów po powrocie z zimowych wakacji cera nie wygląda promiennie, można za stosować serię zabiegów poprawiających jej stan. - Odbudowę płaszcza hydrolipidowego można rozpocząć zaraz po powrocie. domu - poprzez stosowanie kremów regenerujących i natłuszczających. W gabinecie - poprzez mezoterapię czy głęboko nawilżającą maskę z kwasem hialuronowym. Można też zastosować zabieg antyoksydacyjny - radzi dermatolog.

Może się zdarzyć, że regenerację skóry trzeba odroczyć w czasie, bo najpierw konieczne będzie leczenie poważniejszych zmian. - Jeśli mamy do czynienia z odmrożeniami, np. nosa czy uszu, rumieniem, pękającymi naczynkami, najpierw trzeba złagodzić ich objawy, a potem zająć się ogólną kondycją cery. Jeśli mamy problem z naczyniami, możemy już na wyjeździe, profilaktycznie, brać preparaty rozszerzające naczynia krwionośne. Ze wszelkimi zabiegami trzeba się też wstrzymać, jeśli przesadziliśmy ze słońcem i wróciliśmy mocno opaleni - wyjaśnia dr Bliżanowska. Po przyjeździe warto powrócić także do cyklicznych zabiegów
pielęgnacyjnych. - Nie ma żadnych przeciwwskazań, żeby wybrać się na mikrodermabrazję czy peeling kawitacyjny. Na pewno pomoże to w przywróceniu dobrej kondycji cery - dodaje dr Bliżanowska.

Agnieszka Danowska

Dołącz do nas na Facebooku