Polak potrafi. Monck Custom - jednoosobowa manufaktura, która sprzedaje narty na całym świecie

Szymon Girtler prezentuje rdzeń narty. Manufaktura Monck Custom, styczeń 2014

Szymon Girtler prezentuje rdzeń narty. Manufaktura Monck Custom, styczeń 2014 (fot. Franek Przeradzki)

W niewielkiej piwnicy podwarszawskiego domu powstało już ponad 50 par nart Monck Custom. Zrobionych na zamówienie, o unikalnej szacie graficznej i właściwościach dopasowanych do życzeń odbiorców. Nad każdą z nich twórca spędził 40-50 godzin. Kim jest? To 30-latek, któremu praca w garniturze zupełnie nie odpowiadała. Z wykształcenia magister stosunków międzynarodowych. Nie chce rozkręcać wielkiej fabryki. O swoim zakładzie mówi "manufaktura", a produkcję nart nazywa nie biznesem, a sposobem na życie.
Wróć do artykułu
Zobacz także
  • Narciarz z Kościeliska, Szymon Styrczula Maśniak na nartach Majesty Majesty - narty "made in Poland"
  • Andrzej Bargiel ponad chmurami podchodzi w okolicach Kasprowego Wierchu Marcin Kin - fotograf ekstremalny [WYWIAD]
  • TNF Free Thinker Kurtki narciarskie 2014
Komentarze (68)
Polak potrafi. Monck Custom - jednoosobowa manufaktura, która sprzedaje narty na całym świecie
Zaloguj się
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • gtpress

    Oceniono 3 razy 3

    nareszcie cos madrego......

  • red_qublik

    Oceniono 5 razy 3

    customowe narty - chybe znow musze isc do szkoly, 20 lat najwyrazniej za malo ...

  • Antoni Antczak

    Oceniono 2 razy 2

    Ładna bajka, ale tylko bajka, piszę tak ponieważ sam prowadzę mały biznes w Polsce i z niego żyję i widzę wiele nieścisłości.

    Firma Monck Custom istnieje siódmy rok i wyprodukowała 50 par nart. Proszę przemnożyć to przez cenę przyjmując nawet 4000 za każdą parę, daje to 200 000zł. Podzielić to przez 6, to daje około 33000 zł na rok, dzieląc przez 12, to około 2750 zł na miesiąc brutto.
    Od tego należy odliczyć podatki, często też VAT (krajowi odbiorcy), koszty energii, materiałów i niemałe koszty dobrych wiązań. Pan mówi, ze to jego jedyna praca, a więc miesięcznie musi z tego tytułu odprowadzić przynajmniej 1100 zł na ZUS. W tym momencie już niewiele zostało tzw. zysku, a przecież w wizytówce firmy mamy cztery nazwiska, więc zapewne pozostały dochód należy odpowiednio podzielić i być może dodać jeszcze inne ZUSy?
    Nie twierdzę, że panowie nie produkują nart, ale jak widać z powyższego wyliczenia nie trzeba być urzędnikiem US, aby widzieć, że coś nie pasi i romantyczna wersja dla gazety nie trzyma się kupy..

  • artanek58

    Oceniono 2 razy 2

    Ambitny chłopak i pełen zaparcia do celu .Wierze że ośiągnie sukces i nie jeden raz zobaczymy jego narty na stokach.

  • kklement

    Oceniono 2 razy 2

    Panie Szymonie, mam szczerą nadzieję, że kiedyś jednak zmieni Pan zdanie co do formuły swojej firmy i zacznie Pan powoli, stopniowo rozwijać produkcję.

  • lubicielka

    Oceniono 2 razy 2

    Ktoś mądry powiedział, że gdy człowiek pracując robi to co kocha to tak jakby... nie pracował. Panie Szymonie życzę jak najwięcej niepracowania i 1000 par nart do końca roku!

  • kocurxtr

    Oceniono 1 raz 1

    w każdym kraju odniósłby sukces - tutaj prędzej czy puxniej udupi go ZUS i skarbówka...
    tak czy siak: gratulacje za odwagę by zrzucic garniak na rzecz pasji
    i powodzenia :)

  • Konrad Jerin

    Oceniono 1 raz 1

    więcej takich historii znajdziecie w naszej sekcji startup www.fpiec.pl/startupy

  • javaman

    Oceniono 1 raz 1

    Ten Pan poniósł bardzo duże ryzyko. Nie znając większości szczegółów budowy nart oraz wielu drobnostek, zaryzykował. Sam jest testerem i producentem. Można mu tylko pogratulować sukcesu.

  • olabez

    Oceniono 1 raz 1

    To jest wspaniałe że ktoś kieruje się sercem a nie tylko i wyłącznie pieniędzmi, powodzenia !!!

  • Piotr Nitecki

    0

    Szymon uczył mnie kilka razy na wyjazdach z Zego Gravity, nie jezdze najgorzej ale Szymon jest kozakiem na nartach, uwierzcie mi ze potrafi dużo ;) dlatego też jego narty są zrobione na jego doświadczeniu w jezdzie roznymi stylami i na róznych stokach i śniegu. Myśle poważnie czy sobie nie zamówić tych nart, ogólnie są one b. wysoko wszędzie ocenianie. Szymon Gratulacje i pozdrawiam Piotrek

  • inkwizytorstarszy

    0

    Wyrazy uznania że Ci się chce. Szkoda że takich ludzi jest nie wielu. Pozdrawiam.

  • artur737

    0

    az dziw bierze, ze taki artykuł w Wyborczej, bez szczucia na lekarzy, pokazywania glupoty PISu bez slajdow etc.

  • alternative83

    0

    też robię narty ale jakoś nikt nie wchodzi do mojej piwnicy żeby je kupić, co robię źle?

  • lord_viadro

    Oceniono 2 razy 0

    narty powinny kosztować od 10 tys... nawet za sztukę ;) i mieć tą cene na szacie lub ślizgu, wtedy pan prezez mógłby pochwalić się kolegom i koleżankom , że ma super hiper narty na indywidualne zamówienie :)

  • admcanarisfanclubpoland

    Oceniono 2 razy 0

    Obecnie na ebay.de sa piekne narty ZAI za 949 euro ktore mozna odebrac w salzburgu wiec jak ktos chce miec wytworne deski to moze licytowac.
    Sam nie kupuje ale dziele sie ta informacja z wami.

  • polsz

    Oceniono 4 razy 0

    ludzie, on sprzedał 50 par nart. To jeszcze nie produkcja, to wciąż hobby. Pogadajmy jak sprzeda 500 par

  • jesiotr99

    Oceniono 4 razy 0

    no to już go skarbówka namierza i chłop ma przechlapane...

  • franekz

    Oceniono 4 razy -4

    Ciekawe dlaczego ma je tak drogo?

    Za "custom skies" w UK robione tu na miejscu (niedaleko Romford), fajny gość - zobaczyłem jak je robi i na czym się zna - zapłaciłem 500GPB.

  • californian-legit

    Oceniono 13 razy -9

    Narty customowe? Jezus Maria! Moze narty robi dobre, ale po polsku nie potrafi mowic. Chociaz moglo byc gorzej - ani razu off piste. Podpowiedz Gazeto. Czy Szymon robi narty ofpistowe czy moze offpisciaste?

  • just4f

    Oceniono 124 razy -10

    Ta, jasne, narty (zwłaszcza za 4ry koła) każden jeden może „stworzyć” - prawie jak stwórca nieba i ziemi. Wystarczy piwnica, szlifierka, parę gwoździ i wiertarka żeby wkręcić kilku snobów i gimbusów z gazety pl. Żenada…

  • icc217

    Oceniono 20 razy -16

    Produkuje, ale .... g......o.
    Nad produkcja nart pracuja generacje + srodki pracy o ktorych temu facetowi sie nie snilo.
    Szwajcar

  • color.one

    Oceniono 26 razy -18

    co jak co, ale balbym sie przypiac do butow takie narty, no ale klienci to pewnie "niedzielni" parórkowi narciarze chcacy polansowac sie customami...

  • just4f

    Oceniono 167 razy -27

    Naiwnych i głupich snobów ci nie brak. "4300 za parę" oto przykład typowego polaczka-cwaniaczka. Na szczęście w cywilizowanych miejscach świata poznali takich kolesi z „polska” i omijają ich baaaaardzo szerokim łukiem. Panie eM i chnik-powinno być jak wół napisane-"artykuł sponsorowany". PS-Panie Franek Przeradzki - coś nie teges z trawienien czy raczej czerep nie dopisuję?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX