Sport.pl

Jak się ubrać na narty i nie zbankrutować?

Ostatnia dekada to czas upowszechnienia się oddychających, a zarazem wodo- i wiatroodpornych tkanin. Dzięki temu narciarze mogą za stosunkowo niewielkie pieniądze ubierać się w góry w sposób wcześniej dostępny wyłącznie wyczynowcom. Za najnowsze technologie trzeba jednak słono płacić. Gdzie leży granica między dobrym strojem a zbędnymi gadżetami?

Poniższy tekst ma charakter ogólny, poradniczy. Szczegółowe wytyczne odnośnie konkretnych warstw i ceny wybranych modeli znajdziecie w tekstach do których linki załączamy poniżej.

Po pierwsze, uniwersalność

Za kompletny strój narciarski zapłacimy od około 800 do nawet 6500 złotych. Kurtki narciarskie najlepszych producentów drożeją z roku na rok, a ich ceny sięgają obecnie nawet 2500 złotych. W zamian otrzymujemy co prawda doskonałą jakość, ale dla większości z nas to zbyt wygórowane ceny. Sam spędzam w górach większość zimy. Jeżdżę na nartach, stoję na stoku, podchodzę na skitourach i marznę na wyciągach. Dla mnie, to coś w rodzaju garnituru służbowego. Z drugiej strony, nie wyobrażam sobie żeby ktoś kto spędza na stoku 2 tygodnie w roku miał inwestować w specjalne ubranie dwie swoje miesięczne pensje.

Polub Na narty.sport.pl na Facebooku!

Trzeba pamiętać, że strój w którym jeździmy na nartach, nie musi reszty roku spędzać w szafie. Jeśli zdecydujemy się na górskie ubranie techniczne, wielowarstwowe, poszczególne jego elementy możemy wykorzystywać przez cały rok, w różnego rodzaju aktywnościach. W ten sposób będziemy nie tylko jeździć na nartach, ale też biegać, chodzić po górach i po mieście w ubraniach z najwyższej półki. To powinno zrekompensować duży wydatek poniesiony w sklepie.

Co to znaczy odzież oddychająca

Tkaniny wodoodporne są znane od bardzo dawna i powszechnie używane np. na morzu. Problem polega na tym, że tradycyjne kurtki przeciwdeszczowe zupełnie nie nadają się do uprawiania wzmożonej aktywności ruchowej. Człowiek poci się w nich błyskawicznie, ubranie pod kurtką staje się mokre i w konsekwencji strój, zamiast magazynować ciepło, wychładza. Dlatego takie ubrania zupełnie nie nadają się dla narciarzy. W góry niezbędna jest odzież, która odprowadza wilgoć od ciała, a zarazem chroni narciarza przed ciężkimi warunkami zewnętrznymi - zimnem, wiatrem i śniegiem.

Jakie normy musi spełniać odzież narciarska

Przy doborze stroju narciarskiego warto zastanowić się, kiedy i w jakich warunkach chcemy jeździć. Na rynku dostępne są materiały oferujące doskonałą izolację cieplną, wodoodporność i oddychalność w nawet najbardziej niesprzyjających warunkach atmosferycznych. Powszechnie stosują je np. himalaiści. Z perspektywy zwykłego narciarza aż taka ochrona nie jest niezbędna. Większość z nas nie lubi wychodzić na stok przy skrajnie niskich temperaturach, w silnym wietrze czy podczas dużych opadów śniegu lub marznącego deszczu. Przed złą pogodą chronimy się w barach, a nie we własnoręcznie wykopanych śnieżnych jamach.

Ubieranie wielowarstwowe

Znany od stuleci sposób ubierania się „na cebulkę” wciąż sprawdza się doskonale. Żeby taki ubiór działał najlepiej, wszystkie warstwy muszą być wykonane z materiałów oddychających. W praktyce oznacza to zazwyczaj (choć nie zawsze) materiały syntetyczne. Bawełna to największy wróg dobrego górskiego stroju. Grzeje kiedy jest sucha, jednak zamiast odprowadzać, magazynuje ciecz i po nasiąknięciu zaczyna wychładzać użytkownika. Nawet najdroższa narciarska kurtka nie będzie działać prawidłowo, jeśli założymy ją na bawełnianą bluzę czy koszulkę.

Pamiętajmy też, że żadne ubranie tak naprawdę nie grzeje, czyli nie wytwarza ciepła. Doskonale robi to natomiast nasze ciało, a rolą zimowej odzieży jest jak najskuteczniejsze magazynowanie wyprodukowanego ciepła. Jeśli chodzi o faktyczne grzanie w górach używa się czasem ocieplaczy chemicznych oraz elektrycznych grzałek do butów narciarskich.

Trzy warstwy stroju narciarskiego

Warstwa pierwsza, czyli bielizna termoaktywna. Jej główną funkcją jest odprowadzanie wilgoci od ciała na zewnątrz.

Przeczytaj artykuł o bieliźnie narciarskiej.

Warstwa druga, czyli docieplająca. Jej główną funkcją jest magazynowanie ciepła wytworzonego przez nasze ciało, a także przekazywanie wilgoci na zewnątrz.

Przeczytaj artykuł o warstwie docieplającej.

Warstwa trzecia, czyli ochronna. Ma chronić ciało i pozostałe dwie warstwy przed warunkami zewnętrznymi (deszcze, śniegiem, wiatrem i słońcem), a zarazem przepuszczać wilgoć wychodzacą od ciała.

Przeczytaj artykuł o kurtkach i spodniach narciarskich.

Konserwacja

Żeby strój narciarski służył nam możliwie długo, trzeba bezwzględnie przestrzegać zasad prania i suszenia podanych na metce. Membrany wodoszczelne są bardzo wrażliwe na wszelkie chemiczne środki piorące. Z tego powodu najlepiej prać je możliwie rzadko i w pralniach mających odpowiednie doświadczenie. Niektóre nowe pralki mają specjalne programy do prania kurtek i spodni z membranami wodoszczelnymi, jednak wciąż nie możemy pozowolić sobie na pranie w zwykłych proszkach, które niszczą strukturę takich tkanin. Jeśli chodzi o bieliznę i polary, zazwyczaj pierzemy je w 30 stopniach przy pomocy delikatnych środków na programie do prania wełny.

tekst: Franek Przeradzki | Polub Na narty.sport.pl na Facebooku. Będzie fajnie!

Komentarze (1)
Jak się ubrać na narty i nie zbankrutować?
Zaloguj się
  • Oceniono 2 razy -2

    Wkurzają mnie ludzie, którzy co roku szpanują drogim sprzęciskiem, a jak przychodzi co do czego, to okazuje się, że nie mają nawet dobrych ciuchów, które pozwoli mi uniknąć dwóch tygodni zwolnienia lekarskiego tuż po powrocie z nart. A przecież to nie są drogie rzeczy, wiele markowych sztuk odzieży termiaktywnej widziałem np na esportshop.pl

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX