Gdzie poszaleć zimą

Wreszcie nadszedł czas białego szaleństwa. Entuzjaści zimowych urlopów smarują narty, szykują deski snowboardowe, ostrzą łyżwy. A my prezentujemy cztery miejsca, które zachwycą zarówno zaawansowanych, jak i początkujących amatorów szusów i ślizgów.
Karyntia - raj dla całej rodziny

W alpejskim regionie Austrii na wytrawnych narciarzy czekają nartostrady z prawdziwego zdarzenia, a na tych, którzy dopiero odkrywają przyjemność szusowania, nie tylko szkółki, ale i przedszkola narciarskie. Często nartostrady prowadzą niemal wprost do kąpielisk. Tak jest np. w Bad Kleinkirchheim, gdzie w centrum miejscowości znajdują się dwa kompleksy termalne - Romer i St. Katherine, zasilane z naturalnych, ciepłych źródeł wodą bogatą w składniki mineralne. Można tu posiedzieć w "gotującym się garnku" albo popływać pod gołym niebem, podziwiając ośnieżone szczyty. Można też poddać się zabiegom w łaźni parowej - od tureckiej po fińską. W Bad Kleinkirchheim narciarze mają do dyspozycji 85 km tras zjazdowych, trzy koleje linowe, sześć wyciągów krze-sełkowych i 20 orczykowych. Idealne warunki znajdą tu dla siebie także snowboardziści, choćby na stoku Gerlitzen, góry piętrzącej się majestatycznie nad jeziorem Ossiacher See. Szkółki snowboardu dla dzieci prowadzone są w Mallnitz, Lieses-Maltatal, Turrarcher Hohe. Natomiast jeden z najpiękniejszych naturalnych torów saneczkowych znajduje się w Stubeck-Rodelbahn. W rejonie Villach możemy zaś korzystać z fantastycznych lodowisk na zamarzniętych jeziorach Ossiacher See i Faaker See. Miłośników biegówek ucieszą malownicze trasy o łącznej długości ponad 200 km. Jeśli zatrzymamy się w Villach, możemy zrobić wycieczkę do Spittal. Renesansowy zamek Porcia ma swoją nie tyle białą, ile krwawą damę - ducha hrabiny Ortenburg, który pilnuje ukrytych w starych murach kosztowności. Sam Spittal zaliczany jest do 14 miast - klejnotów Austrii. Nie sposób też pominąć Klagenfurtu, stolicy Karyntii. Niepowtarzalność starej zabudowy sprawiła, że miasto odznaczone było dwukrotnie orderem Europa Nostra. Pójdźmy z dziećmi do kawiarni przy ho-telu Musil na ciastko w kształcie smoka. Podobno prawdziwy smok mieszkał niegdyś na tutejszych bagnach...

Praktyczne informacje

Tygodniowe wczasy narciarskie, w ofercie dwa posiłki dziennie i program rozrywkowy, będą kosztowały trzyosobową rodzinę około 800 euro.

Na granicy pamiętajmy o wykupieniu winietki pozwalającej na korzystanie z autostrad: winieta 15-dniowa na Słowacji kosztuje 100 SKK; 10-dniowa w Austrii - 7,60 euro

Gratisowe katalogi prezentujące kwatery w schroniskach górskich i gospodarstwach wiejskich w Karyntii przesyła Landesverband "Urlaub auf dem Bauernhof", Museumgasse 1, 9010 Klagenfurt, Austria.



Szczyrk - zimowe eldorado

Miasto to, leżące w niewysokim paśmie górskim Beskidu Śląskiego, jest jednym z najpopularniejszych ośrodków narciarskich w kraju. I pomyśleć, że jeszcze w latach międzywojennych była to zagubiona, trudno dostępna wieś. Najcenniejszym zabytkiem jest drewniany kościółek św. Jakuba Starszego z 1800 r. Szczyrk chlubi się również Sanktuarium Maryjnym na Górce (Górka - dziś dzielnica miasta), wzniesionym w latach 1948-53 dla upamiętnienia objawień w 1894 r. (12-letniej pasterce ukazywała się Matka Boska). W pobliżu świątyni stoi kapliczka z uzdrawiającym źródełkiem. Skąd wzięła się nazwa miasta? Prawdopodobnie od szczyrkania, czyli charakterystycznego dźwięku dzwoneczków zawieszonych na szyjach pasących się tu owiec. Legendarni bohaterowie regionu to zbójnicy Ondraszek i Klimczok, XVIII-wieczni obrońcy ludu.

Ich imionami do dziś nazywane są górskie szczyty, jaskinie, pensjonaty i potrawy regionalne. Skarbem dla narciarzy jest Skrzyczne - najwyższy szczyt Beskidu Śląskiego po stronie polskiej i druga po Kasprowym góra dla zjazdowców. Walorem Skrzycznego są duże różnice wysokości względnej - 700-750 m w stosunku do Szczyrku. Największym powodzeniem cieszą się północne stoki. Większość nartostrad jest oświetlona. Niektórzy twierdzą, że nie ma w Polsce tras lepszych niż w Szczyrku. I do tego dziesiątki wyciągów, w tym krzesełkowy na Skrzyczne (1257 m), ze stacją pośrednią na Hali Jaworzyna. Krzesełkowa kolej linowa na Jaworzynę wynosi narciarzy na wysokość 406 m, a z Jaworzyny na Skrzy-czne na dalsze 296 m. Oba odcinki kolejki są w stanie przewieźć 1,2 tys. osób na godzinę. Oprócz narciarzy do Szczyrku zjeżdżają również miłośnicy saneczkar-stwa, a nawet wyrafinowanego skiringu - czyli jazdy na nartach za koniem. Początkujący narciarz niech skorzysta z wyciągu talerzykowego i da się wywieźć na Polanę na Skrzycznem. 150-metrowa trasa zjazdowa z wysokości 20 m będzie dla niego najbardziej odpowiednia. Po nartach można pójść do stylowej Starej Karczmy, która oferuje tradycyj-ne góralskie menu.

Praktyczne informacje

Najtaniej można znaleźć nocleg, korzystając z biura WATRA (Szczyrk, ul. Górska 24), które przedstawia oferty już od 18 zł za łóżko; tel. 0-608 080 636, e-mail: biuro@watra.szczyrk.pl

Informacja o warunkach narciarskich: tel. 0-33 817 89 26

W internecie: www.szczyrk.com.pl; www.miasto.szczyrk.pl

Tatry słowackie - klejnot białego szaleństwa

Południowi sąsiedzi mają znacznie więcej górskiej przestrzeni niż my. Położone tuż za graniczną miedzą Tatry Wysokie kuszą wspaniałymi tra-sami zjazdowymi oraz wygodnymi hotelami, pensjonatami i kwaterami prywatnymi za rozsądną cenę. Zaledwie 38 km od przejścia granicznego w Łysej Polanie zaczyna się ciąg miejscowości wypoczynkowych chlubiących się wspaniałymi terenami narciarskimi. U podnóża Tatr Wysokich rozlokowały się: Tatrzańska Łomnica, Smokowiec (Nowy, Stary, Górny, Dolny) i Szczyrbskie Jezioro. Drugi co do wielkości tatrzański szczyt - Łomnica - to sprawdzona atrakcja regionu. Obok stacji przesiadkowej kolejki linowej na Łomnicę - przy Łomnickim Stawie - znajduje się urokliwe schronisko Skalnata Chata z czynnym bufetem. Kto chce popatrzeć z tarasu widokowego Łomnickiego Szczytu, rusza w dalszą drogę, przesiadając się do 15-osobowego wagonika drugiej kolejki. Spragnieni szusowania narciarze kierują się zaś do wyciągu krzesełkowego, aby dotrzeć na Przełęcz Łomnicką z najwyżej położoną w Tatrach trasą zjazdową. Mniej wytrawnych narciarzy możemy uspokoić - w Tatrzańskiej Łomnicy są również wyciągi i stoki dostosowane do ich umiejętności i oczekiwań. Na przykład w dzielnicy Tatrzańska Leśna. Dobrą bazą wypadową jest Stary Smokowiec. To tatrzańskie uzdrowisko chlubiące się najstarszą metryką z dumą prezentuje wille i hotele z początku minionego stulecia. Jest wśród nich pierwszy tatrzański Grand Hotel. W centrum Górnego Smokowca stoi hotel Panda zapewniający gościom "dom z dala od domu". Natomiast w Dolnym Smokowcu zaprasza kameralny, rodzinny pensjonat Pod Lesom. W Smokowcu czeka na narciarzy osiem wyciągów. Saneczkarze też nie będą zawiedzeni. Z góry Hrebienok, słowackiej Gubałówki (w tłumaczeniu na polski "grzebyczek" - pełen muld stok, który "wyczesuje" co słabszych narciarzy) można zjechać 2,5-kilometrowym torem saneczkowym. Wjeżdża się tam kolejką linowo-szynową. Szczyrbskie Jezioro - największy słowacki ośrodek sportów zimowych - leży nad... Szczyrbskim Jeziorem. Ale nie zalecamy szukać tu miejsca. Drogo. Lepiej ulokować się w którymś Smokowcu.

Praktyczne informacje

Przekraczając granicę ze Słowacją, musimy mieć ubezpieczenie i 50 dol. na każdy dzień.

Bilet na kolejkę linową Tatrzańska Łomnica - Łomnicki Staw - 200 SKK w jedną stronę; Łomnicki Staw - Łomnicki Szczyt - 400 SKK w obie strony.

Tygodniowy pobyt (dwa posiłki) w hotelu Panda w Górnym Smokowcu w sezonie - 4920 SKK; poza sezonem - 2590 SKK.

W internecie: www.tatry.sk

Dolomity - tam szusował Papież

Najpiękniejsze góry we Włoszech. Tą opinią powszechnie cieszą się Dolomity stanowiące część Alp Wschodnich. Coraz częściej słychać tu język polski. I to wcale nie dlatego, że można tu zjechać ze szczytu o apetycznej nazwie Marmolada. Atutem dla narciarzy są wieczne śniegi i słońce. Ponad 2,5 tys. wyciągów i 1 tys. km tras zjazdowych sprawiają, że entuzjaści sportów zimowych nazywają ten rejon Dolomity-Superski, lokując go bardzo wysoko w rankingu rajów narciarskich Europy. Stolicą krainy jest Cortina d'Ampezzo zwana we Włoszech królową Dolomitów, a w Polsce - włoskim Zakopanem. Miasteczko otoczone malowniczymi górskimi grzbietami, znane m.in. z olimpiady zimowej w 1956 r., jest eleganckie i najlepiej w Dolomitach zagospodarowane. Nie radzimy jednak - ze względu na ceny - wybierać Cortiny na miejsce pobytu. Warto jednak wpaść tu na chwilę, aby pospacerować po deptaku Corso d'Italia, wzdłuż którego ciągną się ekskluzywne lokale i butiki. A gdzie się zatrzymać? Kilkanaście kilometrów dalej, na południe, w San Vito di Cadore lub Barca di Cadore, u podnóża wspaniałego masywu Marmolady zwieńczonego lodowcem. Noclegi są tu znacznie tańsze. Prowincja Cadore to rodzinne strony jednego z największych malarzy świata - Tycjana, którego freski można podziwiać w kościele archidiecezjalnym w Pieve di Cadore. Warto też zajrzeć do chat-

ki Tycjana przy via Arsenale. Przypomnijmy, że na plebanii w pobliskim Lorenzago di Cadore zatrzymywał się Papież. Zapewne odnajdował w Dolomitach podobieństwo do swych ukochanych Tatr, do których mimo wszystko miał znacznie dalej.

Praktyczne informacje

Dojazd - samochodem przez Słowację i Austrię. Jeśli zanocujemy w Polsce tuż przed granicą, to następny popas można zrobić dopiero w Austrii, w Klagenfurcie. Następny już w Dolomitach. Benzyna w Słowacji - ok. 35 SKK, we Włoszech - ok. 1 euro.

Niektóre hotele mają specjalne oferty - w prowincji Cadore tygodniowy pobyt plus karnet narciarski kosztuje od 275 euro/os. Hotel Adelia w Domegge di Cadore proponuje "białe tygodnie" z wyżywieniem w cenie 189 (do 3 kwietnia), a hotel Giardino w Pieve di Cadore stosuje zniżki dla dzieci: 3-7 lat - 50 proc., 7-12 lat - 20 proc.

W internecie: www.dolomiti.it

Szklarska Poręba - przygoda dla dorosłych i dzieci

Malowniczo położona u podnóża Szrenicy, na stokach Wysokiego Grzbietu Izerskiego, Szklarska Poręba uznawana jest za jedną z najpiękniejszych miejscowości w Karkonoszach. Są tu trasy zjazdowe dla doświadczonych, łagodne zbocza dla początkujących oraz szkółki dla stawiających pierwsze narciarskie kroki maluchów. Zimowe walory Szklarskiej to duże nasłonecznienie oraz śnieg leżący przez 110 dni w roku. Jeszcze lepszy pod tym względem wynik uzyskuje Polana Jakuszycka w górnej części miasta, gdzie śnieg zalega od listopada do kwietnia. To tutaj odbywa się słynna coroczna międzynarodowa impreza Bieg Piastów (dwie trasy - 25 i 50 km). Nie musimy jednak być mistrzami, aby skorzystać z narciarskich tras spacerowych A, B, C, oznaczonych kolorem zielonym. Dwuodcinkowy wyciąg krzesełkowy wynosi narciarzy na Szrenicę w ciągu 20 min. Na szczycie jest schronisko, gdzie można się pokrzepić "Czarem gór". Pod tą romantyczną nazwą kryje się napój czekoladowy wzmocniony rumem, ale nie na tyle, żebyśmy nie mogli dać sobie rady z drogą powrotną. Zapraszają też nartostrady: Lollobrigida (najtrudniejsza), Puchatek i Śnieżynka. Najłatwiejszy jest Puchatek - półtorakilometrowa nartostrada, szeroka i bezpieczna, dostępna dla początkujących, oświetlona, czynna do godz. 22. Trasa zjazdowa dla zaawansowanych nosi groźną nazwę Ściana i liczy 2 km i 8 metrów długości. Na Hali Szrenickiej czynne są liczne wyciągi orczykowe. W Szklarskiej Porębie można czerpać przyjemność nie tylko z jeżdżenia na nartach. Warto odbyć spacer do fantazyjnie ukształtowanych skałek (Krzywe Baszty, Krucze Skały) oraz Wąwozem Szklarki - między granitowymi urwistymi ścianami - do urokliwego wodospadu o tej samej nazwie. Godne zobaczenia są również Wodospad Kamieńczyka oraz skały Złoty Widok i Grób Ducha Gór.

Praktyczne informacje

Miejskie Biuro Informacji Turystycznej (m.in. rezerwacja hoteli i pensjonatów), tel. 0-75 717 24 94.

Informacja o lokalnych warunkach atmosferycznych: 0-75-717 21 18.

Schroniska: na Hali Szrenickiej - tel. 0-75 717 24 21 (od 28 zł za osobę w pokoju dwuosobowym).

Kwatera agroturystyczna Bata: Barbara Głębocka, ul. Wolności 19, 58-580 Szklarska Poręba, tel. 0-75 717 32 34, 0-603 356 844, osadabata@wp.pl, cena za nocleg - od 38 zł za osobę.

W internecie: www.szklarskaporeba.com